"Zawsze jest pewne ryzyko". Minister o działaniach Rosjan wobec Polski
± - My od dłuższego czasu mamy świadomość tego, w związku z tym wielkie nakłady są ponoszone ponoszone nie tylko na bezpieczeństwo państwa, na nasze uzbrojenie się, na zdolności obronne, ale również na elementy ochrony infrastruktury. To jest kwestia tarczy antydronowej, która ma chronić nie tylko naszą granicę, spółki nasze największe, które mają infrastrukturę krytyczną, czy spółki energetyczne, czy Orlen też inwestują w te działania - wymieniał.
± Balczun odparł, że jest to też kwestia "obowiązującego prawa w Polsce, które też musi się zmienić". - Nie można strącać formalnie dronów, więc te regulacje muszą się zmienić, a jednocześnie spółki, w tym Orlen, pracują nad takimi systemami - zapewniał. - Rozmawiałem z szefem bezpieczeństwa Orlenu, członkiem zarządu, dwa dni temu raptem o tych kwestiach, więc nie mogę powiedzieć, że tu już jest wszystko doskonale, bo wszyscy uczymy się żyć w takiej rzeczywistości, gdzie z samej swej natury działania sabotażowe próbują prześcignąć i wyprzedzić systemy - dodał podkreślił minister aktywów państwowych.
± Polityk zapewnił, że odpowiednie rozwiązania są wdrażane, "natomiast jest to proces". - To, co widzimy po stronie przemysłu dronowego, to przecież każdy dzień, tydzień, miesiąc przynosi nam nowe technologie, zupełnie inne rozwiązania. rozwiązania, wykorzystanie AI, działania bez czynnika ludzkiego i ludzkiego. I na te działania ofensywne trzeba przygotowywać działania reaktywne, więc ten proces trwa - kontynuował.
± Witwicki dopytywał swojego gościa, czy mieszkańcy miejscowości takich jak Płock (gdzie mieści się rafineria Orlenu) czy Włocławek (w którym (gdzie leży przedsiębiorstwo chemiczne Anwil) "mogą spać spokojnie". - Jeżeli pojawią się działania, które trudno w tej chwili przewidzieć, no to zawsze jest pewne ryzyko i na tym ta wojna hybrydowa polega, z którą mamy w tej chwili do czynienia - odpowiedział mu Balczun.
± W środowym "Gościu Wydarzeń" została też poruszona kwestia cen paliw. Piotr Witwicki zapytał swojego gościa o to, gościa, czy program CPN (Ceny Paliw Niżej - red.) "nie powinien trwać dłużej albo przynajmniej kończyć się trochę w innym kierunku, w inny dzień". Balczun powiedział, że program "na pewno mógłby trwać dłużej", jeżeli Karol Nawrocki podpisałby ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Prezydent na początku sierpnia skierował tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Wpływy z tej daniny miały sfinansować działania osłonowe na rynku paliw, czyli czasową obniżkę VAT i akcyzy w ramach programu CPN.
± Jak ocenił Balczun, "tutaj jest zablokowane rozwiązanie, które miało ograniczyć wpływy wielkich i dochody wielkich koncernów paliwowych w interesie dobra wspólnego wspólnego, dobra obywateli obywateli, i te pieniądze tak naprawdę byłyby przeznaczone na funkcjonowanie CPN-u".
± Z nagrań udostępnionych w mediach społecznościowych wynikało, że przyczyną sporu była mogła być kolejka o paliwo. Minister aktywów państwowych zaprzeczył jednak tej wersji zdarzeń. - Chciałbym zdementować jedną rzecz, bo ta bójka, do której doszło na stacji benzynowej, jeśli prawdą jest to, co w tej chwili już jest podawane, nie dotyczyła tankowania, tylko uszkodzenia samochodu - powiedział na antenie Polsat News.
± Balczun został zapytany przez Witwickiego o to, Witwickiego, czy w sporze pomiędzy mężczyznami nie chodziło więc "o te 40 zł, które można było zaoszczędzić". Minister zapewnił, że tak nie było. Powiedział też, że jeśli chodzi o wydatki państwa, to priorytetem jest bezpieczeństwo.