← Przeznaczenie środków z ETS
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Wiemy, na co Polska przeznaczyła miliardy z ETS. Nie jest najgorzej, ale…

1 zmiana po publikacji w ciągu 176 h 20 min: 20 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 03.09 o 06:31). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

03.09 06:25 10.09 14:51
treść i dopisania 14:51
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 03.09 06:31–10.09 14:51 · dopisanie · 20 akapitów, 788 słów rozwiń
    1. Treść

      +Od 2026 roku wymóg się zmienił, a na te cele trzeba przeznaczać równowartość pełnej otrzymanej z systemu kwoty. Jeśli państwo i tak stawia na przykład elektrownie wiatrowe czy wspiera zakup magazynów energii, może w raporcie podać wydane w ten sposób kwoty jako ekwiwalent otrzymanych z ETS środków.

      +Ma taką możliwość, nawet jeśli cele te finansowane są z zupełnie innych funduszy. Z tej możliwości korzysta również Polska, dopasowując do wyznaczonych przez KE kategorii inwestycje, które i tak by realizowała.

      +Co znalazło się w polskim raporcie za 2025 rok? O tym informuje Forum Energii, think-tank zajmujący się polityką energetyczną. Jak podsumowują eksperci, wciąż jest sporo do poprawy, choć nie wygląda to fatalnie.

      +– To nadal nie są pieniądze „znaczone” i wydawane w sposób uporządkowany spójną strategią. Z jednej strony można powiedzieć, że skończyła się dotychczasowa taryfa ulgowa. Z drugiej strony można odnieść wrażenie, że rząd podejmuje pewne działania – na przykład inwestuje w energetykę jądrową czy transport publiczny – a dopiero później dopasowuje te działania w sprawozdaniu z wydatkowania ETS do celów, które wyznaczone są w unijnej dyrektywie – mówi nam Tobiasz Adamczewski, wiceszef Forum Energii.

      +Jak wylicza organizacja, Polska w 2025 roku przeznaczyła dochód ze środków z ETS przede wszystkim na:

      +W sumie polski budżet otrzymał z wpływów z ETS bezpośrednio 17,1 mld złotych, i to jedynie w 2025 roku (od 2013 do 2025 roku – 141 mld zł).

      +To duża kwota, jednak od dekady wpływy z systemu wynoszą od kilkunastu do dwudziestu kilku miliardów złotych rocznie. Przeczy to wypowiedziom polityków prawicy, którzy często wskazują na dobijanie polskiego przemysłu „klimatycznym podatkiem Brukseli”.

      +Po pierwsze – ETS nie jest podatkiem, a systemem giełdowym, a certyfikaty zmieniają cenę w zależności od popytu. Po drugie – środki trafiają nie do Brukseli, a do Warszawy. Wreszcie – wydawane są również na ochronę konkurencyjności przemysłu.

      +Ale czy wydawane są zawsze we właściwy sposób? Forum Energii dostrzega brak konsekwencji i spójnej strategii, dzięki której Polska mogłaby zyskać więcej.

      +„Inwestycje w CPK czy transport zbiorowy, choć istotne społecznie, nie przyczyniają się do bezpośredniego niwelowania tzw. »luki ETS« ani nie redukują kosztów energii dla odbiorców końcowych” – czytamy w opinii Forum Energii.

      +Think-tank już kilka lat temu ostrzegał przed wzrostem „luki ETS”. To różnica pomiędzy przyznanymi Polsce darmowymi uprawnieniami – a takie otrzymują między innymi zakłady ciepłownicze i energetyka – a zapotrzebowaniem wynikającym z wysokości emisji.

      +„W obliczu reformy ETS i propozycji Komisji Europejskiej, by 50 proc. wpływów przeznaczać na inwestycje w przemyśle i energetyce, Forum Energii postuluje powrót do koncepcji utworzenia Funduszu Transformacyjnego. Pozwoliłoby to na uporządkowanie wydatków i przyspieszenie inwestycji tam, gdzie są najpilniej potrzebne w celu uniknięcia kosztów w przemyśle i u odbiorców końcowych” – wskazują eksperci Forum Energii.

      +– Fundusz Transformacji Energetyki był już w planach poprzedniego rządu. Tam mogłyby być przeznaczane te środki, łatwiej byłoby nimi zarządzać. Teraz środków na cele związanych z klimatem jest cała mozaika, są lokowane w różny sposób, również poprzez Fundusz Modernizacyjny, finansowany z ETS, ale niewchodzący w pulę, którą przedstawiliśmy w swoim komentarzu. Daje to jednak potężną sumę 24,5 mld złotych – mówi nam Adamczewski.

      +Postulaty utworzenia takiego funduszu podzielają również inne organizacje – między innymi Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

      +– Są pozytywne wyjątki: na przykład w Niemczech część środków trafia bezpośrednio do specjalnego Funduszu Transformacji Klimatycznej (KTF) – mówił nam w kwietniu Wojciech Kukuła z ClientEarth, proponując utworzenie funduszu przeznaczonego w całości na zieloną transformację energetyki.

      +– Z naszych analiz wynika, że przede wszystkim kontrskuteczne jest wydawanie pieniędzy z ETS na dużą energetykę, która jest objęta tym systemem. Tam powinna działać presja finansowa wynikająca z cen uprawnień, czy to w zakresie zamykania emisyjnych instalacji, czy budowy nowych, czystych źródeł. Co innego rozwój sieci energetycznej – tu państwo mogłoby i powinno się bardziej zaangażować przy jednoczesnym obniżeniu taryf dystrybucyjnych. Pozwoliłoby to skutecznie zmodernizować krajową sieć przy mniejszym obciążeniu finansowym odbiorców energii – obywateli i firm – oceniał Kukuła.

      +Kwota przeznaczana z ETS na działania proklimatyczne mogłaby być „naddatkiem” wykraczającym poza i tak zaplanowane działania, inwestycje czy dopłaty. Zamiast tego w Polsce – ale i innych krajach – wciąż funkcjonuje „kreatywna księgowość”. Jako ekwiwalent kraje dopasowują i raportują wydatki, które państwo i tak miało w planie.

      +Na co więc najlepiej wydać miliardy z systemu?

      +– Cały czas termomodernizacja budynków będzie wymagała bardzo dużych pieniędzy. Tam jest luka inwestycyjna, czyli zwyczajnie brak środków ze strony właścicieli czy zarządców nieruchomości, choć oczywiście pieniądze te są lokowane w podwyższenie wartości nieruchomości – mówi Adamczewski.

      +– Trzeba pamiętać, że termomodernizacja musi być dostępna dla ludzi, inaczej nie będzie to społecznie akceptowalna polityka klimatyczna. Inny kierunek, który wymaga interwencji, to ciepłownictwo. Tam transformacja się opóźnia, stawki za ciepło są bardzo wysokie. Po części już teraz mamy w tym sektorze inwestycje z ETS w Funduszu Modernizacyjnym, ale powinniśmy wciąż inwestować – podsumowuje ekspert.