Treść
− Wezwanie ambasadora Rosji może mieć związek z pożarem fabryki dronów w Skarżysku-Kamiennej.
− W środę przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk oznajmił, że przypadku tego zdarzenia "nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do celowego podpalenia, do aktu sabotażu".
+ Maciej Wewiór zaznaczył, że strona polska przekaże "nasz zdecydowany sprzeciw wobec eskalacji agresywnych działań Rosji". Jak podkreślił, wezwanie nastąpiło w ramach solidarności z sojusznikiem - Niemcami, jako że Polska i inne kraje mierzą się także z tymi agresywnymi działaniami.
+ Głos w tej sprawie zabrał także szef MSZ Radosław Sikorki.
+ - Polska wezwała ambasadora Rosji po to, aby wyrazić nasze stanowcze potępienie dla terroryzmu państwowego autorstwa Federacji Rosyjskiej. Bo to, co jest problemem jednego z sojuszników, jest problemem całego sojuszu - oznajmił.
+ We wtorek MSW Niemiec poinformowało, że zgodnie z ustaleniami śledztwa za incydent odpowiada Rosja. Szef MSZ Johann Wadephul zapowiedział, że zamknięty zostanie konsulat generalny Rosji w Bonn, a także Rosyjski Dom, oficjalnie ośrodek promujący rosyjską kulturę, z siedzibą w centrum Berlina.
+ Rząd niemiecki poinformował we wtorek, że Rosja jest odpowiedzialna za próbę ataku dronów na lotnisko w Lipsk w zeszłym miesiącu i zarządził szereg działań w reakcji na to, w tym zamknięcie konsulatu i rosyjskiego centrum kulturalnego w Berlinie.
+ W nocy z 4 na 5 sierpnia w pobliżu lotniska w Lipsku na wschodzie Niemiec samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem. Samolot przekierowano do Hanoweru, gdzie stwierdzono jego niewielkie uszkodzenia.
+ Krótko wcześniej lipskie lotnisko wstrzymało działalność z powodu znalezienia na płycie, przy ukraińskim samolocie transportowym Antonow, drona z detonatorem oraz materiałów wybuchowych.