Co robił z zagłuszarką na Lotnisku Chopina? Ukrainiec opuścił areszt i... Polskę | Niezalezna.pl
± 23-letni Ukrainiec zatrzymany na Lotnisku Chopina ze sprzętem umożliwiającym zagłuszanie systemów elektronicznych wyszedł z aresztu po decyzji sądu. Prokuratura zaskarżyła postanowienie, ale Illia S. jest już poza Polską. Straż Graniczna uznała bowiem jego pobyt za zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego i jeszcze tego samego dnia przekazała go stronie ukraińskiej. „Właśnie na to liczą Rosjanie” - komentuje prof. płk rez. Dariusz Kozerawski.
− Decyzję skomentował w rozmowie z Onetem prof. płk rez. Dariusz Kozerawski, były rektor-komendant Akademii Obrony Narodowej.
− „Przecież ten człowiek został zatrzymany z dowodami rzeczowymi przy sobie”
− - powiedział Kozerawski. Jego zdaniem sprawa mogła posłużyć do pokazania skuteczności i determinacji państwa w przeciwdziałaniu działaniom sabotażowym.
− Ekspert krytycznie odniósł się również do sposobu reagowania służb na potencjalne zagrożenia. „Wszystkie te przykłady dowodzą, że nasze służby zarówno pod względem procedur, jak i mentalności wciąż funkcjonują w stanie błogiego pokoju. Właśnie na to liczą Rosjanie, że tak rozkochaliśmy się w pokoju, że staliśmy się bezbronni i nie zachowujemy własnego instynktu samozachowawczego jako państwo” - powiedział w rozmowie z Onetem prof. płk rez. Dariusz Kozerawski.