Rosjanie uderzyli w budynek SBU przed ważną wizytą. Są ranni
Rosyjski dron uderzył w główny budynek Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Kijowie — poinformował Wołodymyr Zełenski. dwa dni przed planowaną wizytą amerykańskich wysłanników. Witalij Kliczko przekazał, że siedem spośród dziewięciu osób rannych trafiło do szp... osób...
− Do ataku w stolicy Ukrainy doszło tuż przed zaplanowaną na 5-6 września wizytą wysłanników Donalda Trumpa w Moskwie i Kijowie. Zełenski w czwartek (3 września) przyznał, że liczy na spotkanie, że ze Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem. Po stronie amerykańskiej wątpliwości miały pojawić się jeszcze przed uderzeniem rosyjskiego drona w budynek SBU.
− — Rosjanie nie chcą, żeby przyjechali tutaj, do Kijowa, a Witkoff zawsze jest wyczulony na nastroje Rosjan. Mówią im tam, że jest niebezpiecznie
− — powiedziała Kyiv Independent osoba zaznajomiona ze sprawą.
+ Po kilku godzinach Zełenski opublikował zdjęcie ze spotkania z Pokładem. "Raport dotyczący przygotowań naszych aktywnych działań w odpowiedzi na rosyjskie uderzenia. Geografia odpowiedzi została określona. Czas zostanie wybrany tak, aby nastąpił efekt" — napisał. Uwagę komentatorów zwróciło widoczne w tle zdjęcie płonącego Kremla.
+ Do ataku na budynek SBU doszło tuż przed zaplanowanymi na 5 i 6 września wizytami wysłanników Donalda Trumpa w Moskwie i Kijowie. Zełenski potwierdził później, że Steve Witkoff i Jared Kushner odwiedzą stolicę Ukrainy w niedzielę (6 września).
+ "Przygotowujemy się do tej wizyty. Odbyło się spotkanie z naszym szerokim zespołem dyplomatycznym. Z tymi, którzy współpracują z USA. I tak jak podczas poprzednich wizyt dyplomatycznych strony amerykańskiej, zapewnimy normalne funkcjonowanie rosyjskiej przestrzeni powietrznej, aby negocjatorzy mogli bezpiecznie dotrzeć na miejsce" — zapowiedział prezydent Ukrainy.
+ "Zależy nam na nich, a nie na Rosji. Nie będzie żadnych nalotów z naszej strony, a Rosja musi to odzwierciedlić, zapewniając ciszę bez nalotów na czas potrzebny do przeprowadzenia tych negocjacji i rozwiązania kwestii logistycznych związanych z tą amerykańską wizytą" — dodał Zełenski.