Duże kłopoty Konfederacji przed wyborami w Krakowie. Termin już minął
± Weryfikacja ruszyła natychmiast po zamknięciu zgłoszeń. Z ustaleń Interii wynika, że tylko 2950 zweryfikowano jako prawidłowe - do zarejestrowania komitetu kandydata brakuje zatem 50 podpisów. Reszta została odrzucona z przyczyn formalnych, głównie dlatego, że wśród popierających znaleźli się mieszkańcy ościennych gmin zamiast samego Krakowa. Aby mieć całkowitą pewność, komisja zaplanowała ostateczne przeliczenie głosów na poniedziałkowy poranek.
± - To strasznie dziwne, ale na pewno w poniedziałek będziemy starać się uczestniczyć w tym liczeniu. Jeśli złożyliśmy 5 tys. podpisów, a tylko niecałe 3 tys. są ważne, to coś tam jest nie tak. Chcemy wziąć udział w liczeniu. Jeśli komisja podejmie decyzję o niezarejestrowaniu komitetu, mojej kandydatury, to będziemy się odwoływać, bo nie wyobrażam sobie, żeby komitet nie został zarejestrowany - mówi w rozmowie z Interią Bartosz Bocheńczak.