Dramatyczne wydarzenia na dożynkach. Wiatr łamał gałęzie i wyrywał namioty
W zachodniopomorskim Reczu wiatr poderwał namioty i zrywał gałęzie. Rany odniosło troje czworo uczestników miejscowych dożynek.
± Strażacy i policja zabezpieczyli teren. — Na miejscu działania prowadziły: trzy zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz policja — przekazał w rozmowie z TVP3 Szczecin asp. Dariusz Schacht z wojewódzkiej komendy straży pożarnej.
− Dwie ranne osoby mają obrażenia głowy. Uderzyły je przedmioty poderwane przez wiatr oraz połamane gałęzie — podaje RMF FM. Najbardziej ucierpiała osoba, która została uderzona przez wyrwany namiot. Doszło u niej do zatrzymania akcji serca, ale dzięki reanimacji przywrócono jej funkcje życiowe.
− Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Strażacy i policja zabezpieczyli teren.
+ Początkowo pojawiły się informacje o trzech osobach rannych. Później okazało się, że poszkodowanych było czworo. Zostali oni uderzeni przez przedmioty poderwane przez wiatr oraz połamane gałęzie. Najbardziej ucierpiała osoba, która została uderzona przez wyrwany namiot.
+ — 44-letni mężczyzna, który znajdował się poza namiotem, odniósł ciężkie obrażenia. Był reanimowany na miejscu. Do szpitala w Szczecinie został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego — przekazała PAP rzeczniczka komendanta choszczeńskiej policji sierż. Milena Królikowska.
+ Dwoje kolejnych rannych zostało przewiezionych karetkami do szpitali — kobieta do placówki medycznej w Stargardzie, a mężczyzna do szpitala w Choszcznie. Do tej drugiej placówki trafił także czwarty z poszkodowanych, który sam się do niej zgłosił.