Lavarini aż rzucał butelką, wszystko na nic. Po meczu od razu się przyznał
± To nie był wieczór polskich siatkarek. "Biało-Czerwone" przegrały w Stambule półfinał mistrzostw Europy z Włochami. Włochami 1:3. - Walczyliśmy, staraliśmy się robić to, co chcieliśmy, ale to nie działało. Albo działało za mało, by pokonać Włochy - podkreśla Stefano Lavarini, trener polskiej ekipy, który w trakcie meczu nie krył frustracji. Jego drużynie zostaje walka o brąz. Mecz Polska - Serbia w niedzielę o godz. 15, transmisja na antenach Polsatu Sport i Polsatu, a także na Polsat Box Go.
± Jego zawodniczki przegrały czwarty z rzędu mecz o punkty z Włochami. Tym razem były jednak nieco bliżej rywalek niż w zeszłym roku. Wówczas w ćwierćfinale mistrzostw świata przegrały 0:3.
+ Jego drużyna tylko w trzeciej partii zdołała narzucić rywalkom własne warunki gry. Pomogły rezerwowe - na boisku pojawiły się Julia Szczurowska, Paulina Damaske i Martyna Czyrniańska.
+ Lavarini wskazuje jednak, że być może jego zespołowi zabrakło również ogrania na tak wysokim poziomie. Wiele jego zawodniczek w Stambule dopiero debiutowało w mistrzostwach Europy.
+ - Zareagowaliśmy bardzo dobrze i na koniec wcale tego nie lekceważę. Bo to oznacza, że drużyna naprawdę chciała walczyć o ten finał. Ale jednocześnie musimy uznać wyższość przeciwnika. Również prawdopodobnie w sensie mentalnych nawyków - tego, jak grać w takich sytuacjach - podkreśla selekcjoner polskiej kadry.
+ To jednak nie koniec marzeń jego drużyny o pierwszym od 2009 r. medalu mistrzostw Europy dla Polski. W niedzielę "Biało-Czerwone" zagrają z Serbią o brązowy medal.
+ - Przed nami wielki cel. To dla nas jak finał. Zasłużyliśmy na to, to ekscytujące, więc mam nadzieję, że jak najszybciej będziemy w stanie przejść do tego spotkania i walczyć o medal. To nie jest najbardziej wartościowy medal, ale przeciwnik pokazał w półfinale, że zasłużył na grę o złoto bardziej niż my - szczerze ocenia Lavarini.
+ Mecz Polska - Serbia w niedzielę o godz. 15. Transmisja na antenach Polsatu Sport i na Polsat Box Go.