← wróć
WP 2 obserwowane zmiany

Kolejne zatrzymanie ws. Zondacrypto. Marszałek z PiS zatrzymany

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Zatrzymanie marszałka Jarosława Stawiarskiego
zobacz pełne wydarzenie →
lead akapit zmieniony zaobserwowano 05.09 21:40 · kopiuj link do tej zmiany

Kolejne zatrzymanie ws. Zondacrypto. Marszałek z PiS zatrzymany

Lead

Jarosław S., marszałek województwa lubelskiego z ramienia PiS PiS, został zatrzymany przez służby ws. Zondacrypto - wynika z ustaleń Wirtualnej Polski i TVN24. Jak się dowiedzieliśmy, S. naciskał na Przemysława...

Treść

± Zatrzymanie potwierdziła prokuratura. To pierwszy urzędujący marszałek województwa zatrzymany w tej sprawie.Osiem sprawie. Osiem dni wcześniej S. napisał nam, że wypłatę z giełdy zlecił sam, 17 kwietnia, zwykłą drogą. Z dokumentów, do których dotarły Wirtualna Polska i TVN24, wynika co innego. O jego pieniądzach prezes giełdy i prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego rozmawiali osobno, przez dwa tygodnie, z podaniem kwoty.

+ W kwietniu 2026 roku dowiedzieliśmy się, że z tzw. hot walleta (portfela online) giełdy w krótkim czasie wytransferowano ogromne aktywa (spadek salda Bitcoina aż o 99,7 proc.), z czego środki o wartości ponad 21 mln dolarów trafiły na zagraniczne platformy. W reakcji na te doniesienia śledztwo wszczęła prokuratura w Katowicach, badając wątki oszustwa znacznej wartości, prania brudnych pieniędzy oraz działania na szkodę wierzycieli w sytuacji grożącej spółce niewypłacalnością. Z czasem postępowanie połączono również ze sprawą tajemniczego zaginięcia twórcy BitBaya, Sylwestra Suszka z 2022 roku.

+ Ważnym punktem zwrotnym w sprawie były publikacje Wirtualnej Polski oraz TVN24, które odsłoniły kulisy nieformalnych powiązań szefa Zondacrypto, Przemysława Krala, z przedstawicielami świata polityki i sportu. Z ustaleń dziennikarzy wynikało m.in., że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz miał przyjąć od szefa giełdy m.in. luksusowy zegarek Patek Philippe o wartości ok. 40 tys. euro w zamian za wstawiennictwo u wysokich urzędników państwowych i instytucji nadzorczych. Ujawniono także kontrowersyjne zapisy umowy sponsorskiej PKOl z giełdą, na mocy których firma uzyskała szerokie prawa do dysponowania wizerunkiem polskich olimpijczyków.

+ Ustalenia mediów i zgromadzony materiał dowodowy doprowadziły do działań służb. Śląski wydział Prokuratury Krajowej ogłosił zarzuty i doprowadził do tymczasowego aresztowania kluczowych postaci zamieszanych w proceder – w tym szefa PKOl Radosława Piesiewicza (oskarżonego o płatną protekcję i preferencyjne zaspokajanie wybranych wierzycieli giełdy) oraz współpracowników powiązanych z władzami platformy (Anny P., Jaromiry W. i Rafała Z.).

dopisanie zaobserwowano 05.09 21:30 · kopiuj link do tej zmiany

Kolejne zatrzymanie ws. Zondacrypto. Marszałek z PiS zatrzymany

Treść

+ Śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto prowadzi delegatura Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Sprawa dotyczy nieprawidłowości finansowych związanych z ryzykiem niewypłacalności spółki oraz podejrzeń o płatną protekcję.

+ Decyzją Sądu Rejonowego Katowice-Wschód troje podejrzanych – Anna P., Jaromira W. oraz Rafał Z. – zostało tymczasowo aresztowanych na trzy miesiące. Osoby te zostały zatrzymane w środę, po czym przewieziono je do prokuratury, gdzie przedstawiono im zarzuty i przeprowadzono przesłuchania, kontynuowane jeszcze w czwartek. Tego samego dnia prokuratura skierowała do sądu wnioski o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. O decyzji sądu poinformowała rzeczniczka Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak. Wszystkim trojgu podejrzanym grozi kara od 8 do 10 lat pozbawienia wolności.

+ Wcześniej w tym samym postępowaniu zatrzymany został prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosław Piesiewicz. Przedstawiono mu zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokajania wybranej grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem pozostałych osób w sytuacji grożącej giełdzie niewypłacalności. Radosław Piesiewicz nie przyznał się do winy.