Kim jest tajemniczy X z wystąpienia Tuska? "Pasują wszystkie elementy"
± Oto dwa cytaty z protokołu przekazanego mi przez prokuratora generalnego. Są to zeznania głównego zeznającego [chodzi o Krala]. Państwo wiecie, o kim mówię. Zeznający w tej sprawie to jest znajomy waszych posłów i waszych polityków, jak wiecie. Kolega z Monako i z Ibizy [Kral na stałe mieszkał w Monako, a na Ibizie spotkał się m.in. z posłem PiS Michałem Moskalem, byłym asystentem Jarosława Kaczyńskiego - przyp. SW]. Otóż z protokołu zacytuję tylko zdanie. Chodzi o człowieka pośredniczącego w rozmowach między Zbigniewem Ziobrą a osobą, która szefowała w tym czasie przedsięwzięciu Zondacrypto. Ta osoba twierdzi [Kral tak relacjonuje, co mu mówił ów pośrednik, którym był dawny agent CBA Artur Chodziński - przyp. SW]: "Zbyszek zapoznał się z aktami (…) To jest skandal. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił". Ta osoba zeznała także, że rekompensata za tę usługę będzie wypłacona panu ministrowi Ziobrze za pośrednictwem fundacji, którą zakładał brat pana Ziobry, a była to fundacja Suwerennej Polski [chodzi o Instytut Polski Suwerennej, którym kieruje Ziobro - przyp. SW]. Płatnik, który zabiegał o ukręcenie łba sprawom, które go dotyczą, główna postać w aferze Zondacrypto [czyli Kral], Kral - przyp. SW], stwierdza: "Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł. Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział mi umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby". To zeznanie kończy się takimi słowami: "Natomiast główną rolę w tym procederze odegrała Patrycja Kotecka. To jest oczywista korzyść majątkowa. Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem".