Treść
± Dobiegające z ław poselskich głośne "szczekanie", jakie towarzyszyło w pewnym momencie piątkowym obradom w Sejmie, nie pozostało bez komentarzy ze strony polityków obozu rządzącego i wywołało krytykę w przestrzeni publicznej. Kolejną falę reakcji przyniósł sobotni wpis posłanki Dominiki Chorosińskiej, która stwierdziła, że "to jedyny język, język", jaki rozumie Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz.
± Chorosińska napisała o "szczekaniu psów z Kłodzka" Kłodzka". Jej wpis jest szeroko komentowany w sieci. Internauci zastanawiają się nad etyką i kulturą posłanki. Patrycjusz Wyżga, dziennikarz Wirtualnej Polski przypomniał nawet, Polski, przypomniał, że parlamentarzystka była nawet ministrem kultury w rządzie premiera Mateusza Morawieckiego. "Warto o tym pamiętać" - napisał Wyżga.
± Brak kultury wypomniał kobiecie także Tomasz Trela. "'Kulturalna' pani z bandy Jarosława Kaczyńskiego. Prezes to ma rękę do ludzi, albo złodzieje, albo debile" - ostro skrytykował dziennikarz. parlamentarzysta.