Lavarini zaskakuje po porażce z Serbią. "Trudno będzie wrócić do gry o medal"
± Polskie siatkarki kończą mistrzostwa Europy na czwartym miejscu. W ostatnim spotkaniu przegrały 1:3 z Serbią. - Przeciwniczki były od nas lepsze. Smutno, że nie udało nam się zwieńczyć świetnego turnieju medalem i że trudno będzie nam wrócić do gry o medal, bo jak zawsze to poziom mistrzostw Europy - mówi po spotkaniu o trzecie miejsce trener Polek Stefano Lavarini. Czwarta pozycja to powtórka najlepszego wyniku "Biało-Czerwonych" w ME od 2019 r.
± Po półfinałowej porażce z Włochami reprezentacja Polski podjęła walkę z reprezentację reprezentacją Serbii o brązowy medal. Po dwóch przegranych setach "Biało-Czerwone" potrafiły podnieść się i wygrać partię, ale ostatecznie skończyło się ich porażką 1:3.
+ I dodaje: Gdyby na początku turnieju ktoś mi powiedział, że wygramy wszystkie mecze w tej grupie i dotrzemy do końca turnieju, będziemy walczyć w półfinale, w ostatnim meczu, wcale nie pomyślałbym, że będzie o to łatwo.
+ Jego drużyna w tym sezonie przeszła spore zmiany. Musiała radzić sobie bez kapitan z ubiegłego roku, środkowej Agnieszki Korneluk, która zakończyła karierę. Do Stambułu nie przyjechała kontuzjowana Martyna Łukasik. Już w trakcie turnieju wypadła Aleksandra Szczygłowska, której przeszkodziły problemy ze zdrowiem.
+ - Gratulacje dla przeciwniczek, ale przede wszystkim dla naszych dziewczyn. Myślę, że zasłużyły, bo do ostatniej chwili dawały z siebie wszystko i broniły reprezentacji, jak mogły - przekonuje Lavarini.
+ Po takim sezonie i turnieju Włoch cały czas widzi sporo rzeczy do poprawy. Największą uwagę zwraca jednak na doświadczenie, które nabywają jego zawodniczki - sporo z nich w tym sezonie debiutowało w mistrzostwach Europy.
+ - Musimy być lepsi we wszystkim. Przede wszystkim pod względem doświadczenia, w porównaniu z tymi dwiema drużynami, z którymi graliśmy. Chodzi o przyzwyczajenie się do rozgrywania takich meczów, a potem o jakość siatkówki - zaznacza Lavarini.