Nie ma mocnych na Turczynki! Znów wywalczyły mistrzostwo Europy
+ Po dość wyrównanym początku, Włoszki przy stanie 10:8 w ciągu kilku minut wypracowały ośmiopunktową przewagę (17:9). Po takim pokazie siły drużyny trenera Julio Velasco wydawało się, że starcie o złoty medal nie potrwa zbyt długo. Tym bardziej, że przez długie momenty drugiej partii Italia nadal dominowała, prowadziła m.in. 12:8.
+ Wśród miejscowych rozkręciły się jednak Melissa Vargas oraz wprowadzona w drugim secie Darya Cebecioglu. Turczynki wykorzystały moment przestoju rywalek i dzięki wygranej 25:22 doprowadziły do remisu.
+ W kolejnym secie Włoszki szybko wypracowały kilkupunktową przewagę, a po dwóch z rzędu asach serwisowych Ekateriny Antropovej urosła ona do 11 „oczek” (19:8), partia skończyła się wynikiem 25:12.
+ Po kilku minutach przerwy gospodynie zaczęły od mocnego uderzenia (6:1 i 14:7). Mistrzynie olimpijskie zaczęły niwelować dystans, przegrywały już tylko 16:17 i zanosiło się na emocjonującą końcówkę, ale tak się nie stało. 25:21 dla Turcji.
+ W tie-breaku 39-letnia turecka środkowa Eda Erdem Dundar, która po raz 10. wystąpiła w mistrzostwach Europy, zdobywała punkty w ataku i blokiem. Turczynki szybko „odjechały” rywalkom na kilka punktów i nie roztrwoniły zaliczki.
+ Organizatorzy wybrali dream team turnieju. MVP została Vargas, która jednocześnie otrzymała statuetkę najlepszej atakującej. Wyróżnione zostały także rozgrywająca Alessia Orro (Włochy), przyjmujące Cebecioglu (Turcja), Miriam Sylla (Włochy), środkowe Hena Kurtagić (Serbia), Zehra Gunes (Turcja) oraz libero Gizem Orge (Turcja).