Treść
± W niedzielę doszło do dramatycznego wypadku lotniczego w Stanach Zjednoczonych. Lądujący w Miami towarowy Boeing 767-300 linii Prime Air, należący do firmy Amazon, wypadł z pasa startowego. Maszyna staranowała samochody znajdujące się w pobliżu portu i zatrzymała się na polu. W wyniku uderzenia zginęło co najmniej pięć osób, a kolejne pięć zostało ciężko rannych. Strażacy zdołali ewakuować obu pilotów z płonącej maszyny. Lotnisko zostało zamknięte z powodu uszkodzeń.
± Zaskakujący zwrot na Bliskim Wschodzie. Premier Benjamin Netanjahu nakazał ewakuację około dwudziestu nielegalnych przyczółków osadniczych zlokalizowanych na terenach kontrolowanych przez Autonomię Palestyńską. Izraelski portal Ynet poinformował w niedzielę, że szef rządu ugiął się i podjął tę decyzję pod gigantyczną presją administracji USA. Nagły krok władz z Tel Awiwu zbiega się w czasie z rosnącą falą przemocy ze strony ekstremistycznych osadników żydowskich na Zachodnim Brzegu. Zjawisko to skrytykował niedawno bardzo ostro amerykański ambasador w Izraelu Mike Huckabee.
− - Akceptujemy go, ale nie pogodzimy się z nim - skomentowała brutalną porażkę przedstawicielka chadecji.
− Wewnątrz partii narasta bunt, a szef CDU do spraw pracowników Dennis Radtke zażądał od kierownictwa radykalnych działań, ostrzegając, że zwykłe frazesy już nie wystarczą.
− Wynik AfD natychmiast wyprowadził tysiące Niemców na ulice. Wieczorem w wielu miastach, w tym we Frankfurcie nad Menem, Berlinie i Moguncji, odbyły się masowe protesty z żądaniami delegalizacji skrajnej prawicy. Zwycięstwo skomentował również szef Centralnej Rady Żydów w Niemczech.
− - Jestem osobiście przerażony wynikiem wyborów - przyznał w rozmowie z mediami Josef Schuster, alarmując, że prawicowi ekstremiści znaleźli się o krok od samodzielnego sprawowania władzy w landzie.
− - W Niemczech wraca skrajna prawica - napisał w mediach społecznościowych lider lewicowej Francji Nieujarzmionej Jean-Luc Melenchon, nazywając sukces AfD przejawem zaślepienia centrum. Były francuski premier Gabriel Attal określił wynik z Magdeburga mianem prawdziwego sygnału ostrzegawczego, a przedstawiciele Zjednoczenia Narodowego przyjęli go do wiadomości, dystansując się jednak od Alternatywy dla Niemiec.
− Echa triumfu AfD dotarły na Półwysep Iberyjski. Lider prawicowej partii Vox Santiago Abascal oficjalnie pogratulował niemieckim politykom. "Spektakularny wynik, który jest nadzieją dla Niemiec i dla Europy" - napisał polityk.
− Zupełnie inaczej zareagował ukrywający się lider katalońskich separatystów Carles Puigdemont, nazywając wygraną AfD tragedią i oskarżając prawicę o promowanie modelu autorytarnego na wzór Władimira Putina. Równocześnie w Hiszpanii opublikowano nowy sondaż, z którego wynika, że rosnąca w siłę po kryzysie migracyjnym partia Vox mogłaby w najbliższych wyborach podwoić liczbę swoich mandatów.
− "Podziękowaliśmy im za wizytę i przekazaliśmy wszystkim nasze życzenie rychłego powrotu i poszerzenia geografii wspólnych podróży" - poinformowały w nocy na Telegramie ukraińskie koleje państwowe Ukrzaliznycia, publikując pożegnalne zdjęcie wysłanników.
− - Muszą spodziewać się znacznych opóźnień ich lotów, a nawet ich odwołania - ostrzegł pasażerów w komunikacie federalny sekretarz transportu Sean Duffy.