Sprawa wybuchu granatnika w Komendzie Głównej Policji. Były komendant stawił się w sądzie
± Przed godz. 11 strony weszły do sali przeznaczonej do przeprowadzania niejawnych procesów. Gen. insp. Jarosław Szymczyk stawił się w sądzie wraz ze swoim adwokatem. Nie odpowiedział na pytania mediów. Były komendant główny opuścił budynek chwilę przed godz. 15, ponownie nie odnosząc się do pytań, powołując się na tajemnicę śledztwa.
+ Prokurator Aleksandra Piasta-Pokrzywa poinformowała po pierwszej niejawnej rozprawie, że w sprawie Szymczyka rozpoczął się proces - mężczyźnie został odczytany akt oskarżenia. Piasta-Pokrzywa dodała też, że nie jest znany kolejny termin rozprawy, ale prawdopodobnie będzie to grudzień. Zapytana, czy Szymczyk złożył wyjaśnienia, powiedziała, że "pierwsza rozprawa trwała długo, to mogę to pozostawić państwa wnioskom".