Roman Ż. usłyszał zarzuty. Obrońca: Miał bilety do Chin, ale i z powrotem
± Mec. Obrońca Ż., mec. Błażej Gazda poinformował, że jego klient usłyszał dwa zarzuty – jeden dotyczy oszustwa. Z tego, co wiem, będzie kierowany wniosek o areszt. skomentował: Mój klient nie przyznał się, złożył obszerne wyjaśnienia. Jego wiedza sprowadza się tylko do zarządzania spółką BitBay – do czasu, gdy ta nazwa funkcjonowała w obrocie – dodał.
± Drugie zarzucane Ż. przestępstwo to przywłaszczenie Drugi zarzut dotyczy „przywłaszczenia powierzonego mienia w postaci środków zainwestowanych na giełdzie przez jej użytkowników, w kwocie 7,8 mln zł, działając wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, poprzez dokonanie dokonanie, bez upoważnienia, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, zmiany, usuwania oraz wprowadzania nowych zapisów danych informatycznych, a także poprzez wpływanie na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie i przekazywanie tych danych przez giełdę kryptowalutową. kryptowalutową”. Grozi za to nawet 10 lat więzienia.
− Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia.
+ Postanowienie o przedstawieniu zarzutów Romanowi Ż. zawiera dwa przestępstwa: oszustwa komputerowego i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej - przekazała w poniedziałek rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak.
+ Wyjaśniła, że pierwszy zarzut dotyczy „udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw oszustwa komputerowego, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz wyrządzenia szkody użytkownikom giełdy kryptowalutowej, w kwocie nie mniejszej niż 7,8 mln zł. Grozi za to do 8 lat więzienia.