← wróć
WP 2 obserwowane zmiany

Szczeka, krzyczy, kompromituje. Jak Chorosińska została ministrem kultury w rządzie PiS?

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Powody powołania Dominiki Chorosińskiej na ministra kultury
zobacz pełne wydarzenie →
akapit zmieniony zaobserwowano 07.09 15:20 · kopiuj link do tej zmiany

Szczeka, krzyczy, kompromituje. Jak Chorosińska została ministrem kultury w rządzie PiS?

Treść

± W 2010 r. Chorosińska – jako jedna z niewielu "artystek" artystek – weszła w skład komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. W wyborach samorządowych w 2018 r. wystartowała z listy Prawa i Sprawiedliwości do Sejmiku Województwa Mazowieckiego, uzyskując mandat radnej VI kadencji. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019 r. kandydowała bezskutecznie z ramienia PiS w okręgu warszawskim.

± W wyborach parlamentarnych w tym samym roku uzyskała mandat posłanki na Sejm IX kadencji z ostatniego miejsca na liście Prawa i Sprawiedliwości w okręgu podwarszawskim (otrzymała 9596 głosów. głosów). W 2023 r. w tym samym okręgu dostała 9582 głosy, utrzymując mandat na kolejną kadencję.

± Jej karierę w PiS – jak słyszymy – wspierał m.in. Piotr Gliński, były wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego. W partii słyszymy także o protekcji ze strony Jana Marii Tomaszewskiego, kuzyna Jarosława Kaczyńskiego, który pracował w TVP i jest związany ze "środowiskiem artystycznym prawicy" (jego żona żona, Beata Fido, również grała w "Smoleńsku"). Chorosińską na listach PiS zamieszczali liderzy mazowieckich i warszawskich struktur partii.

akapit zmieniony zaobserwowano 07.09 15:10 · kopiuj link do tej zmiany

Szczeka, krzyczy, kompromituje. Jak Chorosińska została ministrem kultury w rządzie PiS?

Treść

± Dlaczego Dominika Chorosińska przyjęła propozycję wejścia do rządu, mimo że wiadomo było, iż po wyborach parlamentarnych w 2023 r. rząd PiS nie ma szans na uzyskanie większości w Sejmie? – Wzięła, bo jej dali. Od razu chciała, cieszyła się – wspomina polityk PiS.

± Ale o Chorosińskiej przypomniano sobie, gdy zaczęła szczekać w Sejmie. Dosłownie: wydawała psie odgłosy na sali plenarnej, kompromitując siebie i swoją partię. Wtedy media i politycy koalicji zaczęli przypominać: aktorka m.in. aktorka, znana z "M jak Miłość" Miłość", była konstytucyjnym ministrem.

± Czy lider Rozwoju Plus żałuje powołania Chorosińskiej aktorki do swojego rządu? – Tamtej decyzji nie żałuję, ponieważ była to nowa propozycja, z którą mieliśmy wówczas do czynienia. Dużo ważniejsze jest to, by przypomnieć Polakom haniebną aferę zamiecioną przed dywan, z którą nic nie zrobiono – odpowiedział Morawiecki.