Koszmar wrócił. Iga Świątek za burtą US Open
± Początek meczu zwiastował łatwe zwycięstwo Polki. Prowadziła w I secie już 5:0. Wówczas jednak coś w grze Polki się złamało i zawodniczka Wydawało się, że jest na dobrej drodze do ósmej wygranej z Chin wygrała 7 kolejnych gemów. Zheng w ich dziewiątym pojedynku.
± W przyszłotygodniowym notowaniu rankingu Świątek spadnie na dziewiąte miejsce. Tak nisko ostatnio była notowana 14 lutego 2022 roku.
± Dzisiejszy mecz miał ważny kontekst. Dwa lata temu Świątek, wówczas liderka światowego rankingu, uchodziła za faworytkę rywalizacji tenisistek w igrzyskach olimpijskich. Turniej rozgrywano na jej ulubionych kortach ziemnych i w miejscu, gdzie wygrała French Open w 2020, 2022, 2023 i 2024 roku.
− W II secie wyrównana walka toczyła się tylko do połowy partii. Qinwen Zheng wygrała tę odsłonę 6:3.
+ Wówczas jednak coś w grze Polki się załamało, a Chinka po słabym początku weszła na znacznie wyższy poziom. Polka w pierwszej partii nie wykorzystała trzech piłek setowych - dwóch przy prowadzeniu 5:1 i jednej przy 5:3.
+ Z gema na gem w grze Świątek było coraz więcej nerwowości. Przy wyniku 5:5 prowadziła 30-0, ale osiem kolejnych piłek i w konsekwencji seta wygrała Zheng, notując 7 wygranych gemów z rzędu.
+ Odwrócić meczu z Zheng Świątek nie zdołała. W drugim secie początkowo trwała walka gem za gem, a momentem przełomowym był gem szóstym. Świątek prowadziła 3:2 i miała dwa break pointy, ale Chinka wyszła z opresji i już się nie zatrzymała. Tym razem wygrała cztery gemy z rzędu i po raz trzeci w karierze dotarła do ćwierćfinału US Open.
+ Polka walczyła do końca. Obroniła trzy piłki meczowe, jednak przy czwartej mecz zakończyła trafiając w siatkę. To był jej 28. niewymuszony błąd. Zheng popełniła 17, w tym siedem w pięciu pierwszych gemach.
+ Sezon 2026 jest pierwszym od 2021, który Świątek skończy bez wielkoszlemowego tytułu. W dorobku ma cztery French Open (2020, 2022-24) oraz po jednym US Open (2022) i Wimbledonie (2025).
+ Wynik 1/8 finału singla kobiet: Qinwen Zheng (Chiny) - Iga Świątek (Polska, 8) 7:5, 6:3.