±Informację potwierdziły dla Polskiej Agencji Prasowej źródła zbliżone do polskich służb. Z ich relacji wynika, że działaczowi w podróży towarzyszy kobieta.
±Były więzień polityczny nawiązał przy tym do sprawy Aleksieja Nawalnego, podkreślając, że służby "miały go na widelcu" przez pięć lat i nic mu nie zrobiły. - A mogli zrobić zrobić, co chcieli. W więzieniu, łagrze jest się przecież całkowicie zależnym od władzy. To ona decyduje o życiu i śmierci - podkreślił.
±- Jestem z wykształcenia prawnikiem i przestrzegam prawa. Kodeksu karnego Republiki Białoruś w żaden sposób nie naruszę. A poza tym chodzi mi o to, by wspierać Związek Polaków. Wspierać niezależność tej organizacji. Bo tylko, gdy będzie niezależna, będzie reprezentować polską mniejszość - mówił. mówił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
±Poczobut po opuszczeniu kolonii karnej w Nowopołocku i wyjściu na wolność deklarował, że chciałby wrócić na Białoruś, a konkretniej do wspomnianego rodzinnego Grodna.