← Powrót Andrzeja Poczobuta na Białoruś
Polsat News · ciche edycje po publikacji · www.polsatnews.pl ↗

"Andrzej Poczobut przekroczył granicę". Mimo świadomości konsekwencji

1 zmiana po publikacji w ciągu 10 min: 1 akapit zmieniony, 7 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 08.09 o 12:32). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

08.09 12:25 08.09 13:50
treść i dopisania 12:42
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 08.09
    1 akapit zmieniony · 7 akapitów dopisanych
    Treść

    ±Po zwolnieniu w kwietniu b.r. Poczobut wielokrotnie deklarował, że chce wrócić na Białoruś. Bezpośrednio po uwolnieniu mówił, że przed powrotem chce mieć pewność, że jego stan zdrowia jest dobry. Później deklarował, że we wrześniu wróci do kraju, mimo świadomości konsekwencji, jakie mogą go za to spotkać.

    +Swój powrót deklarował także m.in. już w maju w rozmowie z Piotrem Witwickim.

    +- Mój powrót na Białoruś wzmocni przekaz polskiej mniejszości, doda ludziom otuchy - powiedział Poczobut w specjalnym wydaniu "Politycznego WF-u z gościem". W jego ocenie nie jest przesądzone, że ponownie zostanie wówczas zatrzymany, bo jego sytuacja jest inna niż "innych więźniów politycznych".

    +Odnosząc się do reżimu Alaksandra Łukaszenki i sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi, stwierdził że przetrwała ona czasy Stalina, więc jest w stanie przetrwać i obecne.

    +- Bez wątpienia dzisiaj na Białorusi panuje strach. Ludzie nie są gotowi podzielić się swoimi przemyśleniami na tematy polityczne i to nie jest normalne. Sedno sprawy jest jednak takie, że sytuacja się zmienia. Jak pokazuje historia, nie ma nic trwałego. Świat się zmienia, Białoruś będzie się zmieniała i będą się zmieniały nastroje społeczne - podkreślił.

    +ZOBACZ: Coś niepokojącego dzieje się na Białorusi. "Łukaszenka potajemnie tworzy bazę DNA"

    +Deklarował też, że o swoim powrocie rozmawiał z rodziną.

    +- Oni rozumieją mnie, że tyle lat włożyłem w Związek Polaków, w mniejszość polską. Rozumieją, że nie można po prostu nagle zejść z drogi, którą się szło przez tyle lat, w którą włożyło się tyle wysiłku. Nie można stwierdzić, że mnie to nie obchodzi, radźcie sobie teraz sami, mam życie osobiste i tym się będę zajmował - podsumował.