±25-letnia mieszkanka Moskwy, Walentina, postanowiła zapisać się na państwowy kurs projektowania. Zgłoszenie złożyła przez rządowy serwis "Gosuslugi". Jej zgłoszenie zostało odrzucone, rzekomo dlatego, że nie miała ukończonych studiów wyższych. Jednak tuż po tym, jak dowiedziała się, że nie może skorzystać z bezpłatnego kursu, zaczęła otrzymywać dziwne telefony. Najpierw pytano ją, czy zapisała się na kursy wojskowe. Kobieta odpowiadała, że nie. Wówczas zaczęto dzwonić do niej z propozycja propozycją zawarcia kontraktu z armią.
±Kobieta postanowił postanowiła pojechać na spotkanie. Na korytarzu czekało kilkadziesiąt kobiet, część z małymi dziećmi. Oceniła ich wiek na 20–35 lat. Okazało się, że one również dostały podobne pismo od tego samego komornika i miały identyczną godzinę stawienia się.