±- Jeżeli się na to zgodzimy, to w następnym kroku wiemy, co prezydent zrobi, powie premierowi: "ten minister mi się nie podoba i tego panu nie podpiszę". Wtedy mamy zmianę ustroju na prezydencki, mimo że nie zmieniła się konstytucja konstytucja. Nie ma na to zgody - dodał.
+- Spodziewam się obstrukcji [ws. nominacji ambasadorskich]. Przecież prezydent zdefiniował rolę prezydenta jako tego, który obali demokratycznie wyłoniony rząd. Mam inną koncepcję pozycji i użyteczności prezydenta w naszym systemie konstytucyjnym - powiedział Radosław Sikorski w "Gościu Wydarzeń" Polsat News.