−Do tragedii doszło 1 września na A1 w kierunku Gliwic. Ciężarowa Scania wjechała w pojazdy ekipy wykonującej prace na prawym pasie autostrady. Zginęły cztery osoby w wieku od 20 do 62 lat. Kolejne cztery trafiły do szpitali w ciężkim stanie.
−Wśród ofiar był m.in. 20-letni Łukasz z Niedzicy. Znali się ze szkoły. Na A1 miał pracować zaledwie kilka dni. Chcieli wykorzystać wakacje, zarobić trochę pieniędzy, a później wrócić do nauki. Zamiast tego ich bliscy otrzymali wiadomość, której nigdy nie zapomną.
−Najstarszą śmiertelną ofiarą katastrofy jest 62-letni Milan. Jego najbliższa rodzina nie jest w stanie rozmawiać o tragedii. Kuzynka mężczyzny, pani Helena, wspomina go jako rodzinnego i dobrego człowieka, z którym była zżyta od dzieciństwa. Jak opowiada, niedawno wraz z żoną wybudował nowy dom, w którym mieli rozpocząć spokojne życie. Los okazał się jednak bezlitosny.
−Kobieta szczególnie współczuje jego żonie. W ostatnich miesiącach Milan sam musiał mierzyć się z bolesnymi stratami – pół roku temu pochował brata, a w maju zmarł jego ojciec.
−Ranny został między innymi 20-letni Kacper. Jego ojciec opowiedział reporterom TVN Uwaga o pierwszych chwilach po wypadku. Syn zapamiętał moment, w którym próbował uciekać przed nadjeżdżającym pojazdem.
+Łukasz i Kacper pochodzili z Niedzicy. Mieli po 20 lat i znali się jeszcze ze szkoły. Wakacyjny wyjazd na Śląsk nie miał być początkiem żadnej wielkiej życiowej przygody. Chcieli po prostu zarobić trochę pieniędzy. Na A1 pod Częstochową mieli pracować zaledwie kilka dni, a później wrócić do nauki.
+Nie mogli wiedzieć, że dla Łukasza będzie to ostatni wyjazd w życiu. 1 września ciężarówka wjechała w grupę pracowników wykonujących roboty drogowe. Zginęły cztery osoby, a cztery kolejne zostały ranne. Wśród poszkodowanych znalazł się Kacper.
+Kacper miał więcej szczęścia, choć również doznał poważnych obrażeń. Jego ojciec Krzysztof opowiedział, co zapamiętał syn. 20-latek miał próbować uciekać przed nadjeżdżającym pojazdem.
+Obrażenia chłopaka są poważne. Jak przekazał jego ojciec, nos i żuchwa zostały przemieszczone. Operację ma przejść w piątek 11 września.
+Tragedia na A1 pod Częstochową miała znacznie większy wymiar. W sumie zginęło czterech pracowników robót drogowych, a czterech zostało rannych. Większość ofiar pochodziła z niewielkich miejscowości położonych w pobliżu granicy ze Słowacją.
+Jedną ze śmiertelnych ofiar był 62-letni Milan. Jego rodzina nie była w stanie rozmawiać z reporterami. O mężczyźnie opowiedziała jednak jego kuzynka Helena.