← Wyrok dla księdza Jacka K.
Fakt · ciche edycje po publikacji · www.fakt.pl ↗

Proces księdza Jacka K. dobiegł końca. Ta sprawa wstrząsnęła diecezją

1 zmiana po publikacji w ciągu 15 min: 6 akapitów zmienionych, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 09.09 o 10:51). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

09.09 10:30 09.09 11:40
treść i dopisania 11:06
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 09.09
    6 akapitów zmienionych · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±Jedną ze swoich ofiar ks. Jacek K. przetrzymywał, szarpał i próbował zmusić do kontaktu seksualnego. Przerażona dziewczynka uciekła i zamknęła się w toalecie. Teraz nareszcie doczekała się sprawiedliwości za to, co ją spotkało. Podobnie, Podobnie jak pozostałe poszkodowane.

    ±Proces księdza Jacka K. (65 l.) trwał od 17 lutego br. Toczył się za zamkniętymi drzwiami sosnowieckiego sądu. Duchownemu groziło do 30 lat więzienia. Dostał tylko 14 lat. To kara łączna za skrzywdzenie wszystkich ujawnionych ofiar. Duchowny ma zakaz kontaktów ze swoimi ofiarami na okres od 10 do 15 lat. Sąd dożywotnio zakazał mu również zajmowania stanowisk związanych z wychowaniem i edukacją małoletnich. Dodatkowo ksiądz ma piętnastoletni 15-letni zakaz przebywania w miejscach publicznych.

    ±Ks. Jacek K. przebywa w areszcie tymczasowym od października 2024 r. Na ogłoszeniu Podczas ogłoszenia wyroku się nie pojawił. Akt oskarżenia w jego sprawie dotyczył popełnienia 10 czynów o charakterze seksualnym na szkodę siedmiu małoletnich. Obecnie część ofiar duchownego to dorosłe osoby. Księdza oskarżono również o posiadanie pornografii i treści o charakterze pedofilskim. Do przestępstw tych dochodziło w okresie między 2008 a 2024 r. — Umiejscowienie przestępstw związane było z lokalizacjami, w których oskarżony pełnił posługę kapłańską oraz nauczał religii — mówił prokurator Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, gdy rozpoczynał się proces księdza Jacka.

    ±Sędzia Piotr Głogowski Głogowski, odczytując wyrok, wymieniał wszystkie ofiary, które zostały skrzywdzone przez księdza. Każda z nich ma otrzymać od duchownego zadośćuczynienie za doznane krzywdy. Nie są to małe sumy. Ks. Jacek K. będzie musiał zapłacić im od 13 tys. zł do aż 100 tys. zł w jednym przypadku. W sumie to ponad 300 tys. zł.

    ±Dla wiernych z Mostka był to szok. Na plebanii, w mieszkaniu służbowym duchownego, śledczy znaleźli sterty gadżetów erotycznych, stymulatory i inne wymyślne urządzenia elektryczne. Zatrzymano Śledczy zabezpieczyli też 100 nośników elektronicznych z treściami pedofilskimi, w tym nagrania dokonane przez samego księdza Jacka. Śledczy podczas przeszukań mieszkania służbowego znaleźli również pieniądze. Zabezpieczyli także gotówkę zgromadzoną na koncie duchownego oraz jego samochód. Łącznie to ponad 500 tys. zł.

    ±Proces to efekt działań prokuratury oraz komisji "Wyjaśnienie i Naprawa" powołanej przez sosnowieckiego biskupa Artura Ważnego. Historia księdza Jacka K. jest jedną z najważniejszych historii, które znalazły się opisanych w raporcie. Ksiądz Jacek K. po zatrzymaniu i osadzeniu w areszcie tymczasowym został odsunięty od obowiązków duszpasterskich, pozbawiony urzędu proboszcza oraz objęty zakazem odprawiania mszy świętej i udzielania sakramentów. Dokumentacja Dokumentację sprawy przekazana została przekazano do Dykasterii Nauki i Wiary w Rzymie, gdzie toczy się proces kościelny. Władze kościelne wstrzymały się jednak z decyzją do czasu wydania wyroku przez sądy państwowe. Skazanie księdza Jacka K. jest więc kluczowe dla podjęcia przez Watykan decyzji o wydaleniu duchownego ze stanu kapłańskiego. Wyrok nie jest prawomocny.

    +— Szanujemy postanowienie sądu, ale nie oddaje ono w popełnionej krzywdy i skutków, z którymi mierzą się pokrzywdzone do chwili obecnej. Korzystają z pomocy specjalistów. Wnosiliśmy o wyższe kwoty zadośćuczynienia, szczególnie w wypadku jednej z pokrzywdzonych — mówiła Patrycja Breguła, pełnomocniczka trzech ofiar. — Nie ma pełnej ulgi u pokrzywdzonych. Zadawałyśmy sobie pytanie z moimi klientkami, czy ta ulga przyjdzie, gdy zapadnie wyrok. Nie wiem, czy teraz to nastąpi — dodaje. Zapowiada, że po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem będzie podejmowała z pokrzywdzonymi decyzję o ewentualnej apelacji od wyroku.

    +— Na ten moment nie wiem, czy będziemy się odwoływać od wyroku. Zrobimy to dopiero po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia. Sąd wypośrodkował karę. Odbiega ona od tej, o którą wnioskowaliśmy — skomentował wyrok prokurator Bartosz Kilian.