±Komenda Stołeczna Policji przedstawiła szczegółowe stanowisko dotyczące głośnego nagrania, które w miniony weekend obiegło media społecznościowe. Film, zarejestrowany przez kierowcę na jednej z warszawskich ulic, ukazywał kłótnię pary – obywatela Francji oraz młodej Polki. Autor nagrania zatrzymał się na poboczu z zamiarem udzielenia pomocy, twierdząc, że chwilę wcześniej mężczyzna miał uderzyć kobietę. Zarejestrowane materiały nie ukazywały jednak bezpośrednio momentu rzekomego pobicia. Widać na nich za to agresywnego obcokrajowca, który chwyta za metalowy słupek i wymachuje nim w stronę filmującego.
±Zgłoszenie dotyczące gróźb zostało złożone na komendzie przy ulicy Żwirki i Wigury dopiero we wtorek. Wcześniej, mimo wielokrotnych zachęt ze strony funkcjonariuszy, świadek zdarzenia odmawiał złożenia oficjalnego zawiadomienia i nie chciał brać udziału w jakichkolwiek czynnościach procesowych. Przedstawiciele Komendy Rejonowej Policji Warszawa III poinformowali, że od momentu złożenia formalnego wniosku o ściganie sprawy nabrały tempa.
±"W tym przypadku autor nagrania początkowo nie zdecydował się na złożenie formalnego zawiadomienia, zawiadomienia ani przekazanie Policji oryginalnych zapisów posiadanych materiałów wideo. Ostatecznie zgłosił się do jednostki Policji, jednak do tej pory nie przekazał policjantom nagrania, którego fragmenty zostały już opublikowane w mediach społecznościowych" - wskazano w oświadczeniu Komendy Stołecznej Policji.
+Zarejestrowane materiały nie ukazywały jednak bezpośrednio momentu rzekomego pobicia. Widać na nich za to agresywnego obcokrajowca, który chwyta za metalowy słupek i wymachuje nim w stronę filmującego.