±Wypowiedź byłego szefa Trybunału Konstytucyjnego to odpowiedź na zapowiedzi Kancelarii Prezydenta. Szef KPRP Zbigniew Bogucki poinformował wcześniej, że w imieniu głowy państwa prezydenta zwróci się do marszałka Sejmu o wyjaśnienie wątpliwości formalnych związanych z wyborem Macieja Berka, nazywając je "gigantycznymi".
±Stępień dodał, że ewentualne zastrzeżenia co do spełnienia wymogów formalnych przez kandydata powinny być rozpatrywane wewnętrznie przez sam Trybunał Konstytucyjny, a nie przez pałac prezydencki. Pałac Prezydencki. Przypomniał również o kluczowej różnicy w statusie sędziów: podczas gdy sędziowie sądów powszechnych podlegają konstytucji oraz ustawom, sędziowie TK podlegają wyłącznie konstytucji.
±Jerzy Stępień ostrzegł przed konsekwencjami traktowania instytucji ślubowania jako narzędzia politycznej blokady. Jeśli głowa państwa wykorzystuje zapis ustawy zwykłej, by uniemożliwić nowo wybranemu sędziemu rozpoczęcie kadencji, dochodzi - zdaniem byłego prezesa TK - do nadużycia prawa.
±Do wyboru przez Sejm Macieja Berka - – zgłoszonego przez posłów Koalicji Obywatelskiej - – doszło w ubiegły piątek. Zastrzeżenia części polityków opozycji i Kancelarii Prezydenta dotyczą kwestii spełnienia formalnego wymogu długości wykonywania zawodu radcy prawnego.