Po śmiertelnym wypadku na ul. Solnej w Krakowie zamontowano poduszkowe progi zwalniające. zwalniające, po jednym na pas. Rozwiązanie okazało się jednak nieskuteczne, ponieważ kierowcy sprytnie omijają progi. Na miejscu zjawiła się więc policja, która pilnuje... progi, jadąc środkiem...
±Jak informowaliśmy już wcześniej, po tragicznym wypadku, w którym zginęli młodzi rodzice, a ich 8-miesięczny syn Oliwier został ciężko ranny, na ul. Solnej w Krakowie zamontowano progi typu poduszkowego.
±Okoliczni mieszkańcy oraz aktywiści początkowo wskazywali, że miasto postanowiło zamontować progi zwalniające zbyt późno i "musiało dojść do tragedii", by urzędnicy w końcu zareagowali. Po Ale i po zamontowaniu wspomnianych progów zwalniających nie ustają głosy krytyki.
±Do Przypomnijmy: do tragedii doszło w sobotę 22 sierpnia, krótko przed godz. 18. Samochód osobowy wjechał na chodnik i potrącił 32-letnich rodziców idących z ośmiomiesięcznym synem w wózku; dorośli zginęli, a dziecko trafiło do szpitala.