±Dwa niebagatelne wydarzenia z tego roku spowodowały, że Robert Lewandowski w sposób drastyczny... został odcięty od polskiej publiki telewizyjnej. Najpierw brak awansu drużyny narodowej na mundial, a wkrótce potem transfer do Chicago Fire. Poprzednią konfrontację "Lewego" z Lionelem Messim śledziło w Polsce średnio 12,4 mln fanów sympatyków futbolu. Najbliższej nocy ta sama widownia stopnieje do ledwie 15-30 tys. osób.
±Na pozycji szóstej odnajdujemy spotkanie Polska - Argentyna z finałów MŚ 2022. Starcie "Lewego" z Lionelem Messim oglądało średnio 12,4 mln widzów. A w piku - bisko blisko 14,3 mln.
±Do tej pory Lewandowski stawał twarzą w twarz z Messim czterokrotnie. Zanim zagrali przeciwko sobie na mundialu, trzy razy starci starli się w Lidze Mistrzów - w latach 2015 i 2020. Te meczy zgromadziły przed telewizorami łącznie ponad 9 mln Polaków.
±Liczba telewidzów wyniesie tym razem... wyniesie... dokładnie zero. Żadna stacja telewizyjna nie relacjonuje u nas meczów "Strażaków". Obejrzeć je można jedynie na płatnej platformie Apple TV oraz w streamingach udostępnionych przez firmy bukmacherskie.
±Jeśli chodzi o drużynę narodową, ostatnią realną szansę szansą na duże show z udziałem "Lewego" stanowić będą finały Euro 2028. Czy 38-letni obecnie zawodnik zechce tak długo zakładać koszulkę z białym orłem na piersi? To jedno z dwóch zasadnych pytań. Drugie dotyczy kwestii awansu do samego turnieju.
±Początek meczu Chicago Fire - Inter Miami w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego o godz. 2:30. Relacja live z tego spotkania z w sportowym serwisie Interii.