±Maciej Berek odpowiedział na zarzut szefa kancelarii prezydenta w rozmowie z TVN24. - Przez -Przez 17 lat wykonywałem zawód, a (na listę radców prawnych - red.) byłem wpisany przez ponad 20 lat - poinformował.
+Waldemar Żurek, pytany w czwartek o sprawę pisma, które wpłynęło do Sejmu, odpowiedział, że wie o przedłożeniu "stosownych zaświadczeń" z Rady Radców Prawnych. - Wskazują na to, że ten staż pana Berka oczywiście jest - powiedział i dodał, że nie sądzi, "by tutaj były jakieś szkolne błędy".
+Minister sprawiedliwości, prokurator generalny stwierdził jednocześnie, że "cieszy" go to postępowanie KPRP. - Proszę zwrócić uwagę, że to jest taka metodologia działania, (...) najpierw słyszeliśmy przy jakiejś grupie kandydatów wcześniej wybranych, że doszło do błędu w głosowaniu w Sejmie. Później zarzucano marszałkowi Sejmu, że nie dochował procedury. (...) Następnie słyszymy od pana Boguckiego, że prezydent nie zaprosił wszystkich do Kancelarii, tylko wybranych, bo badał życiorysy sędziów - mówił.
+Ocenił, że "to jest całkowite złamanie prawa, bo to jest poza kompetencją prezydenta". - Prezydent ma tych ludzi (wybranych przez Sejm na sędziów TK - red.) zaprosić i wysłuchać od nich ślubowania. Nie może dokonywać wyboru, bo tą kompetencję konstytucja przyznaje Sejmowi. Moim zdaniem doszło już do złamania prawa przy poprzednich sędziach i teraz widzimy ten "chocholi taniec" przy kolejnej osobie - dodał Żurek.