±Prokuratura Okręgowa podała w środę przed północą informację, że prokuratorzy z Przysuchy skończyli pracę prace na miejscu zdarzenia. Prokurator okręgowy w Radomiu Robert Czerwiński powiedział z kolei, że zabezpieczono kamerę z kabiny maszynisty. - Monitoring znajdujący się w lokomotywie pozwoli na jednoznaczne i bezsporne ustalenie wielu istotnych okoliczności wypadku - przekazał w rozmowie z PAP.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±- Z ustaleń już poczynionych na podstawie monitoringu, który udało się odczytać dzisiaj w godzinach wczesnorannych, wiemy o tym, że ciężarówka wjechała od strony drogi nr 12. Nie jest jeszcze ustalone z której strony, czy od jednej czy drugiej miejscowości, z którego pasa ruchu - mówił na konferencji prasowej Włodzimierz Kiełczyński, dyrektor Biura Bezpieczeństwa PKP Polskich Linii Kolejowych. Przekazał również więcej nowych informacji, które rzucają światło na środowe wykolejenie pociągu PKP Intercity "Koziołek".
±Kucharska poinformowała, że policjanci z Laboratorium Kryminalistycznego
rejestrująrejestrowali miejsce zdarzenia używając skanerów 3D. - W około 80 proc. wykonali już swoją pracę. Teraz czekamy aż lokomotywa i wagon zostaną postawione, bo leżą na boku i nie można było do nich się dostać. Około godz. 12 mają być postawione, wówczas policjanci wejdą, by wykonać skany w środku pociągu -przekazała.przekazała w czwartek przed południem.+ZOBACZ: Była w wykolejonym pociągu. Dramatyczna relacja pasażerki
+ZOBACZ: Tak wyglądał pociąg po wypadku. Zdjęcia ukazują rozmiar zniszczeń
- 10.09lead · 3 akapity zmienione · 3 akapity dopisaneLead
Ciężarówka
stałabyła na torach w momencie uderzenia w nią lokomotywy - wynika z nowych informacji przekazanych przez przedstawiciela PKP w sprawie wypadku w Sokolnikach Suchych. Wcześniejsze doniesienia mówiły, że auto wjechało w wagon pociągu. - W wyniku zderzenia lokomotywa podniosła się do góry, obróciła o 180 st. i przewróciła na pierwszy wagon - wyjaśnił dyrektor Biura Bezpieczeństwa PKP.Treść±- Hipotetycznie, ciężarówka nagle wjechała przed czoło lokomotywy i spowodowała, że lokomotywa w wyniku siły, która wystąpiła, podniosła się do góry zahaczając o jakiś element samochodu, obróciła się o 180 stopni i przewróciła się na pierwszy wagon, powodując uszkodzenie boku tego wagonu, zrywając poszycie całego wagonu i stąd niestety te osoby, które były poważnie ranne albo jak ta pani, poniosły śmierć -
mówiłprzedstawił prawdopodobne okoliczności wypadku dyrektor Biura Bezpieczeństwa PKP.Więcej informacji wkrótce...±Siedem osób, które trafiło do szpitala to kobiety, przekazała PAP
policjantka.rzeczniczka mazowieckiej policji podinsp. Katarzyna Kucharska. W poważnym stanie są maszynista oraz kierowca betoniarki, w którą uderzył pociąg.Katarzyna KucharskaFunkcjonariuszka poinformowała również, że do szpitali udali się funkcjonariusze w celu ustalenia obrażeń poszkodowanych, aby móc prowadzić dalsze czynności procesowe.±Podkreśliła również, że owe czynności nie mogły być wykonane z maszynistą i kierowcą, bo lekarze nie wyrazili na to zgody. Poszkodowani są w stanie, która to uniemożliwia. - Na ten moment jestem daleka od tego, aby spekulować, jak doszło do tego zdarzenia - powiedziała funkcjonariuszka. Policjantka dodała także, że w wyniku wypadku zmarła 39-letnia kobieta, mieszkanka okolic Lublina.
+Przedstawiciel PKP podzielił się również nowymi informacjami na temat przebiegu wypadku. Lokomotywa prawdopodobnie uderzyła w zbiornik z paliwem auta. - Nie znam jeszcze szczegółów, natomiast najprawdopodobniej uderzenie było w przednią część tej wanny na wysokości zbiornika z paliwem. (...) Część ziemi przy przejeździe jest spalona, czyli nastąpił zapłon tej ciężarówki. Najprawdopodobniej było to uderzenie w bak samochodu ciężarowego - powiedział.
+Początkowo pojawiały się doniesienia, że samochód wjechał w jeden z wagonów. Z kolei kierowca miał, według tego, co mówił, zostać oślepiony przez słońce. Włodzimierz Kiełczyński przekazał jednak, że to kierujący autem wjechał pod pędzący pociąg. - Samochód wjechał bezpośrednio przed nadjeżdżający pociąg, nie udzielając pierwszeństwa i nie stosują się do świateł czerwonych na sygnalizatorach - zaznaczył.
+Włodzimierz Kiełczyński poinformował również, że ze wstępnych ustaleń wynika, z jaką prędkością poruszał się pociąg. - Nie mamy jeszcze odczytu z czarnej skrzynki, natomiast mamy odczyt z GPS. Było to 117 km/h, więc to mniej więcej takiej prędkości było uderzenie - powiedział.
- Treść
±- Hipotetycznie, ciężarówka nagle wjechała przed czoło lokomotywy i spowodowała, że lokomotywa w wyniku siły, która wystąpiła, podniosła się do góry zahaczając o jakiś element samochodu, obróciła się o 180 stopni i przewróciła się na pierwszy wagon, powodując uszkodzenie boku tego wagonu, zrywając poszycie całego wagonu i stąd niestety te osoby, które były poważnie ranne albo jak ta pani, poniosły śmierć - mówił
na konferencji prasowej Włodzimierz Kiełczyński,dyrektor Biura BezpieczeństwaPKP Polskich Linii Kolejowych.PKP. Więcej informacji wkrótce...±Kpt. Marcin Kowalski, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Przysusze, przekazał natomiast, że strażacy
zabezpieczajązabezpieczyli miejsce, gdzie policjaprowadziprowadziła czynności. W czwartek przed południemdodałinformował też, żetrwają przygotowaniadojdzie do podniesienia lokomotywy.+- Z ustaleń już poczynionych na podstawie monitoringu, który udało się odczytać dzisiaj w godzinach wczesnorannych, wiemy o tym, że ciężarówka wjechała od strony drogi nr 12. Nie jest jeszcze ustalone z której strony, czy od jednej czy drugiej miejscowości, z którego pasa ruchu - mówił na konferencji prasowej Włodzimierz Kiełczyński, dyrektor Biura Bezpieczeństwa PKP Polskich Linii Kolejowych.