±W czwartek, 10 września, przed Sądem Okręgowym w Szczecinie zapadł wyrok w sprawie tragicznego wypadku w Międzyzdrojach. Patryk F., kierowca Audi, który śmiertelnie potrącił trzy osoby idące chodnikiem, został skazany na łączną karę 19 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.
±Na wąskiej ulicy Dąbrówki doszło do tragedii. Patryk F. stracił panowanie nad autem i z ogromną siłą wjechał w rodzinę idącą chodnikiem. Jak zeznawał na sprawie rozprawie, zamknął wtedy oczy i wcisnął hamulec. Było już jednak za późno.
+Sąd nałożył również na mężczyznę dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz orzekł wobec niego wpłatę 500 tysięcy złotych, tytułem zadośćuczynienia dla córki zabitego małżeństwa, a także po 150 tysięcy złotych dla czworga innych członków rodziny. Wyrok nie jest prawomocny.
+Po ogłoszeniu wyroku dziennikarzom udało się porozmawiać z matką 44-letniego Tomasza Woźniaka, który zginął w wypadku. Na pytanie, czy uważa wyrok za sprawiedliwy, kobieta powiedziała, że nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie.
+— Nie umiem tego powiedzieć, czy on jest sprawiedliwy, czy niesprawiedliwy. Dla mnie osobiście, gdyby mnie ktoś tak skazał, to by było dla mnie okrucieństwo. No, ale ten człowiek, ja nie wiem, czy on odczuwa w ogóle cokolwiek, jakąś skruchę. Myślę, że wymaga terapii długoletniej, żeby nie wrócił do domu i krzywdy nie zrobił ponownie — powiedziała Małgorzata Smoch-Woźniak.
+Podkreśliła jednocześnie, że żaden wyrok nie ukoi jej bólu. Tym bardziej, że — jak wyznała — po tragedii jej wnuczka Ola trafiła do rodziny zastępczej — rodziców jej koleżanki z klasy.
+— Dla mnie to jest po prostu ból. Zostaję z tym grobem, zostaję z odebraną Olą. Mówię to otwarcie, bo przeżyłam w okresie ciężkiej żałoby szereg rozpraw sądowych, w których udowadniano, że ja się nie nadaję do opieki nad dzieckiem. Także jestem tym wszystkim przytłumiona. Naprawdę niewiele miałam pomocy ze strony państwa, ale miałam wspaniałego psychologa, którego sobie sama wytypowałam. I on powiedział: proszę się nie martwić, między wami jest tak wielka więź emocjonalna, że pani nic nie grozi i Oli też nic nie grozi. Okazuje się, że zagroziło — powiedziała rozgoryczona kobieta.