Sprawa, którą żyła cała Polska, wraca do początku. Powód: „neosędzia”
± Sąd Najwyższy szeroko opisał też cały przebieg kariery Beaty Adamczyk-Labudy, Adamczyk-Łabudy, zwracając uwagę na jej delegacje do Sądu Apelacyjnego oraz do Biura Krajowej Rady Sądownictwa, gdzie wykonywała obowiązki związane m.in. z pracą na rzecz Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. W uzasadnieniu podkreślono również, że pełniła szereg dodatkowych funkcji powierzanych przez osoby uczestniczące w reformie sądownictwa.