Incydent przy ujęciu wody Próba uszkodzenia miejskiego wodociągu. Ojciec i syn w Skarżysku-Kamiennej. Dwie osoby zatrzymane rękach policji
±Według wstępnych ustaleń, ustaleń zatrzymani nie zdołali sforsować włazu zabezpieczającego ujęcie wody. Policja podkreśla, podkreśliła, że nie doszło do żadnej ingerencji w system wodociągowy miasta.
±Śledczy analizują różne wersje wydarzeń. Na obecnym etapie Obecnie nie ma podstaw, by mówić o sabotażu czy celowym działaniu na szkodę mieszkańców Skarżyska-Kamiennej. Bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym ojciec z synem próbowali ukraść metalowe elementy infrastruktury, by następnie sprzedać je w punkcie skupu złomu.
−Wczoraj operatorzy monitoringu miejskiego w Skarżysku-Kamiennej zauważyli dwie postacie kręcące się w okolicach ujęcia wody należącego do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Jak ustalił dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada, mundurowi zatrzymali w tej sprawie 49-letniego mężczyznę oraz jego 14-letniego syna. Obaj zostali przewiezieni na komisariat w celu złożenia wyjaśnień.
−Dzięki szybkiej reakcji operatorów monitoringu oraz policji udało się zapobiec potencjalnym stratom i zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom.
+Operatorzy monitoringu miejskiego w Skarżysku-Kamiennej w czwartek zauważyli dwie nieuprawnione osoby przebywające w okolicach ujęcia wody należącego do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Poinformowali o tym miejscową policję.
+Choć funkcjonariusze skierowani na miejsce bezpośrednio po zgłoszeniu nikogo tam nie zastali, na podstawie informacji o pojeździe rozpoczęto poszukiwania. Kilka godzin po zdarzeniu policjanci zlokalizowali i zatrzymali poszukiwane auto w centrum Skarżyska-Kamiennej. W pojeździe były dwie osoby, 49-letni mężczyzna i jego 14-letni syn. Zostali zatrzymani.
+Doszło do niewielkiego uszkodzenia elementów wchodzących w skład sieci wodociągowej, ale kluczowe zabezpieczenia ujęcia wody nie zostały przełamane – przekazała nadkom. Anna Sławińska z Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku-Kamiennej w rozmowie z Polską Agencją Prasową.