±Polityk Ziobro oficjalnie zaprzecza wszelkim oskarżeniom. Z dziennikarskich ustaleń wynika jednak, że to właśnie pieniądze przelane przez szefa giełdy kryptowalut stanowiły w 2025 r. niemal wyłączne źródło finansowania fundacji bezpośrednio związanej ze Zbigniewem Ziobrą.
−Fatalne Zbigniewa Ziobry zbiegają się z potężnym kryzysem wizerunkowym prawicy. Z zeznań ujawnionych niedawno w Sejmie przez premiera Donalda Tuska wynika, że prezes upadłej giełdy Zondacrypto Przemysław Kral miał rzekomo zapłacić 2 miliony złotych Zbigniewowi Ziobrze za zablokowanie niewygodnych śledztw i rozwiązanie jego problemów z prawem.
+Fatalne Zbigniewa Ziobry zbiegają się z potężnym kryzysem wizerunkowym prawicy. Szef rządu Donald Tusk przed głosowaniem ws. prezydenckiego weta ws. ustawy o kryptoaktywach zacytował fragment zeznań głównego świadka w aferze Zondacrypto. - Zbyszek (Ziobro - przyp. red.) zapoznał się z aktami. (...) Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił - zacytował zeznania świadka Tusk.
+W dalszej części protokołu zeznający - jak wskazał premier - powiedział, że "rekompensata zostanie wypłacona ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał jego brat, a była to fundacja Suwerennej Polski". - Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł. Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze. Ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby - czytał Tusk.