Premier Donald Tusk zapowiedział w Kielcach powstanie polskiego odpowiednika satelitarnego systemu Starlink. Zdradził też nazwę nowego wozu bojowego dla naszej armii. Spółka ICEYE i Polska Grupa Zbrojeniowa podpisały list intencyjny w tej sprawie. System wojskowej łączności satelitarnej ma powstać do 2030 r.
±Zapowiedział, że Polska do końca roku będzie dysponowała dziewięcioma satelitami, które obrazują planetę z każdego miejsca na Ziemi. — Trzy lata temu wojsko zamówiło obrazowanie i czekaliśmy ponad 20 dni, aż ten obraz przyszedł. Dzisiaj, głównie w ciągu kilku minut możemy dostać obraz z kosmosu — mówi mówił premier.
±— A, zdradzę: Niedźwiedź. "Niedźwiedź". Nowoczesny, naprawdę znakomity produkt, ten polski Niedźwiedź, powstał w ciągu 12 miesięcy — ogłosił Tusk.
−Podczas ceremonii podpisano również porozumienie między Polską Grupą Zbrojeniową a firmą ICEYE. Współpraca ma dotyczyć technologii satelitarnych oraz rozwiązań wspierających rozpoznanie i pozyskiwanie danych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności.
−Premier podkreślił, że rozwój produkcji obronnej w Polsce jest jednocześnie inwestycją w krajową gospodarkę. Jak mówił, środki z programu SAFE, a także inne fundusze przeznaczane na obronność, trafiają do polskich firm i pozwalają rozwijać produkty wykorzystywane zarówno w celach cywilnych, jak i wojskowych. Tusk zaznaczył, że Polska odegrała istotną rolę w przekonaniu państw UE do szerszego wykorzystania w programie SAFE produktów typu dual use, czyli takich, które mogą być wykorzystywane zarówno w celach cywilnych, jak i obronnych.
−— Byliśmy pierwsi i byliśmy zdeterminowani, żeby przekonać wszystkich partnerów w Europie, że dual use to jest metoda, w jaki sposób Europa może swoje wspólne środki wykorzystać na rzecz wspólnej obrony — powiedział Tusk