+Do sprawy odniósł się już sam Chodziński. „Przekazałem dzisiaj policji przygotowane przeze mnie wcześniej dokumenty, nośniki danych i inne przemioty, które mogą być istotne dla pełnego wyjaśnienia sprawy Przemysława K.”.
+Zaprzeczył, by było to „przeszukanie” i dodał, że „cała czynność trwała około 20 minut”.