2:5, Aryna Sabalenka była rozbita. I ten krzyk. Co za mecz na Wimbledonie
Aryna Sabalenka efektownie rozpoczęła mecz drugiej rundy z McCartney Kessler, ale gdy rywalka zupełnie zmieniła swoją grę, to Białorusinka znalazła się pod ścianą i w drugiej partii musiała bronić aż czterech piłek setowych. Wytrzymała jednak presję i przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść, presję, wysyłając wyraźny sygnał rywalkom, w tym broniącej tytułu Idze Świątek. A teraz zmierzy się z... "koszmarem" Polki.
± Białorusinka udanie rozpoczęła tegoroczne zmagania w Londynie, pokonując w pierwszej rundzie, bez większych problemów, Teodorę Kostovic Kostović 6:2, 6:3. Wynik ten był jednak niczym, odnosząc go do tego, co udało się osiągnąć Amerykance. Kessler na otwarcie turnieju nie miała bowiem żadnej litości dla Ołeksandry Olijnykowej, gromiąc Ukrainkę... 6:0, 6:0!
± Ostatecznie o losach partii zadecydował tie-break, w który lepiej weszła czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa. Amerykanka nie zamierzała jednak odpuszczać, dzięki czemu kibice byli świadkami fenomenalnej końcówki. Kessler obroniła dwa meczbole, a Sabalenka powstrzymywała kolejne piłki setowe. Koniec końców, po kapitalnej rozgrywce, minimalnie lepsza okazała się Białorusinka, wygrywając 11-9.
± W następnej rundzie na liderkę listy rankingowej czeka już Jelena Ostapenko. Łotyszka w Londynie pokonała Harriet Dart i Antonię Ruzić. Hitowe starcie odbędzie się w piątek. piątek, 3 lipca.
− Najpierw meczbola obroniła Kessler, a następnie przy kolejne setbole powstrzymała Sabalenka. Koniec końców więcej zimnej krwi zachowała Białorusinka, wygrywając 11-9.