Wystąpienie J.D. Vance'a na konwencji Republikanów w Dallas wyraźnie wskazuje, że wiceprezydent USA jest przygotowywany do sukcesji po Donaldzie Trumpie i sam ma takie ambicje. Republikańscy aktywiści biorą pod... pod uwagę też...
±Na konwencji Republikanów w Dallas, poprzedzającej listopadowe wybory do Kongresu, Vance wystąpił jako jeden z głównych mówców. Zdaniem "New York Times", Times" prezydent Trump zasugerował, że wiceprezydent jest liderem w wewnątrzpartyjnym wyścigu o nominację. "Washington Post" ocenia z kolei, że sposób prezentacji Vance'a na scenie, treść i ton jego przemówienia, a także zachowanie Trumpa jednoznacznie wskazują na to, iż wiceprezydent jest "domniemanym następcą" obecnego prezydenta.
−BBC przypomniało potyczki Vance'a z papieżem Leonem XIV i jego poprzednikiem Franciszkiem, a także publiczne sugestie wiceprezydenta, że "między nami" chodzi zapewne o antychrysta i możliwe, iż bliski jest zapowiadany przez ewangelikalnych chrześcijan "koniec czasów". Portal Verge pisał natomiast, że "myślenie Vance'a ukształtował Curtis Yarvin" – kontrowersyjny filozof, propagator nurtu zwanego "mrocznym oświeceniem", nazywany Machiavellim Big Techu. Yarvin głosi, że ludzie nie są równi, a zatem demokracja jest systemem wadliwym, i wzywa do "zlikwidowania demokracji, konstytucji i rządów prawa" na rzecz przekazania władzy monarsze-dyrektorowi wykonawczemu.