±Tomasz Frankowski nigdy nie stronił od poczucia humoru. Przekonał się jednak całkiem niedawno, że czasem łatwiej ustrzelić hat-tricka, niż rozbawić szerszą publiczność. Pod koniec lipca pozwolił sobie na sarkastyczny wpis na platformie X - odnoszący się do nieskuteczności Roberta Lewandowskiego. I nie wyszedł na tym dobrze. Teraz wrócił do tamtego niefortunnego posta w rozmowie z serwisem PolskieRadio24.pl.
±- Robert musiał przejść przez ten cały proces aklimatyzacji, tak jak każdy sportowiec, czy nawet turysta. Miał trochę perturbacji pod koniec gry w Barcelonie, z którą nie udało mu się przedłużyć kontraktu, w związku z tym jego wakacje się przeciągnęły. To wszystko spowodowało, że pierwsze tygodnie nie były tak obiecujące, jakby sobie wymarzył - analizuje Frankowski, były gwiazdor Ekstraklasy, Ekstraklasy i jej czterokrotny król strzelców.
±Co ciekawe, obie bramki w barwach "Strażaków" zdobył w spotkaniu z New England Revolution. Właśnie z tym rywalem zmierzy się Lewandowski w najbliższej oklejce MLS. Mecz zostanie rozegrany w nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu. czasu (początek o godz. 23:30).