±Chłopiec przyszedł na świat 12 sierpnia. Sprawa od początku była bardzo skomplikowana. Dziecko wymaga intensywnego leczenia. West obawiała się, że przez umowę dotyczącą macierzyństwa zastępczego nie będzie mogła samodzielnie podejmować decyzji odnośnie leczenia chłopca. Spór przeniósł się do sądów. West ma poparcie ze strony kilku przedstawicieli Partii Republikańskiej.
±Zdaniem kobiety, para z Kalifornii nie powinna sprawować opieki nad chłopcem, bo może nie zapewnić mu koniecznego leczenia. Prawnicy West zasugerowali nawet, że para mogłaby umieścić syna chłopca w hospicjum.
±Z kolei Ahmed i Gilkar zarzucają West, że wyjechała do Teksasu bez uprzedzenia i zablokowała im dostęp do informacji dotyczących leczenia chłopca.
±Para opiekuje się synem i czuwa przy jego łóżku. Podczas poprzedniej rozprawy sądowej Gilkar powiedziała, że chłopiec jest "miłością ich życia". Według pary West pojechał do Teksasu bez ich wiedzy i zablokowała im dostęp do informacji medycznych. Spór dotyczy nawet imienia – para nazywa chłopca Rumi, natomiast West nazywa go Gabriel. Gabrielem.
+Chłopiec przyszedł na świat 12 sierpnia. Sprawa od początku była bardzo skomplikowana. Dziecko wymaga intensywnego leczenia.
+Na rozstrzygnięcie tej sprawy trzeba będzie jeszcze poczekać. BBC zwróciło się do prawników kalifornijskiej pary z prośbą o komentarz.