+Dr nauk prawnych Piotr Kusznieruk komentuje z kolei, że to nie był żaden „lincz”, tylko zderzenie wysokiego mniemania o własnych kompetencjach z rzeczywistością.
+- Kto świadomie zabiega o stanowiska, wpływy i publiczną rozpoznawalność, musi liczyć się z publiczną oceną. Krytyka nie jest hejtem, a porażka nie jest przemocą. Państwo nie może być funduszem kompensacyjnym dla urażonego ego partyjnych nominatów. Chcesz stanowisk, wpływów i splendoru? Musisz też ponosić polityczny koszt własnej niekompetencji - wskazał.
+To nie był żaden „lincz”, tylko zderzenie wysokiego mniemania o własnych kompetencjach z rzeczywistością. Kto świadomie zabiega o stanowiska, wpływy i publiczną rozpoznawalność, musi liczyć się z publiczną oceną. Krytyka nie jest hejtem, a porażka nie jest przemocą. Państwo nie… pic.twitter.com/c6lR9ni8jE