← Wybór systemu antydronowego Kongsberga
Zero · ciche edycje po publikacji · zero.pl ↗

Widziałem z bliska „Potwora z Norwegii”. Klapa programu antydronowego rządu Donalda Tuska?

1 zmiana po publikacji w ciągu 55 h 19 min: 1 akapit zmieniony.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 13.09 o 06:11). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

13.09 06:05 15.09 13:30
treść i dopisania 13:30
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Alternatywą są bowiem antydrony i wyższa mobilność żołnierzy, czyli lotne pododdziały obrony przeciwlotniczej, które mogą poruszać się lekkimi pojazdami. Oczywiście taki argument może być wyszydzany, że to dobre rozwiązanie dla milicji zbrojnych w trzecim świecie, a nie armii NATO, ale przypomnę, że w ramach SAN-u Polska zakupiła pozyskała dokładnie taką broń, o której piszę – amerykański MEROPS, czyli system lekkich dronów-interceptorów na pick-upach (bo Pentagon czerpie garściami z doświadczeń wojny rosyjsko-ukraińskiej). Zakupiono Zamówiono je jednak w mniejszej liczbie, bo budżet pochłonęły norweskie wieże. Strach pomyśleć, ile polski przemysł obronny (w tym prywatny) mógłby w to miejsce wyprodukować interceptorów. Nie wiem, dlaczego zdefiniowano, że pilna potrzeba operacyjna WP wyznaczana jest przez zdominowanie systemu antydronowego właśnie przez armaty automatyczne 30 mm, ale przyjmijmy, że jest to koncepcja właściwa.