← Powiązania Artura Chodzińskiego z Zondacrypto
Onet · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.onet.pl ↗

Ukryty agent Zondacrypto wewnątrz PiS. Ujawniamy jego tajemnice

3 zmiany po publikacji w ciągu 3 h 10 min: 4 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 13.09 o 06:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

13.09 06:47 13.09 22:47
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Chodziński nie jest idiotą. Wiedział, że za Zondą stoją gangsterzy. A zatem całkowicie świadomie stał się bezpośrednim łącznikiem między mafią a politykami prawicy. robił to, co robił.

  2. Treść

    ±Ziobro twierdzi, że to Chodziński zapewniał go, że wsparcie Krala będzie całkowicie bezinteresowne. Zapewnia Twierdzi też, że nie wiedział o prokuratorskich postępowaniach, które dotyczyły Zondacrypto, bo był chory. Szkopuł w tym, że część z nich — dotycząca choćby zaginięcia twórcy Zondacrypto Sylwestra Suszka — ruszyła w czasach, gdy był zdrowym prokuratorem generalnym. To także za czasów Ziobry prokuratura trzykrotnie umarzała śledztwa przeciwko Zondzie z doniesienia Komisji Nadzoru Finansowego.

    ±Bez pieniędzy od Krala fundacja Ziobry nie miałaby w ubiegłym roku ani grosza na koncie. A Ziobro ukrywa dramatycznie potrzebuje pieniędzy. Ukrywa się w Stanach Zjednoczonych, bo jest ścigany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Wiadomo, że już przebywając za granicą, pożyczył ze swej fundacji 57 tys. zł. Widać więc wyraźnie, na co Ziobro potrzebował pieniędzy od Krala — na finansowanie ucieczki.

  3. Treść

    ±Szybko Chodziński stał się prawą ręką Krala — od lata ubiegłego roku inkasował za to, to co miesiąc 15 tys. euro. Za tę cenę stawkę stał się przewodnikiem Krala w środowisku PiS. Wyłuskiwał dla niego posłów, gotowych współpracować z Zondą — nie za darmo, rzecz jasna. Przede wszystkim dopinał deal Krala z Ziobrą, który pierwotnie wart był 2 mln zł.