±Chodziński nie jest idiotą. Wiedział, że za Zondą stoją gangsterzy. A zatem całkowicie świadomie stał się bezpośrednim łącznikiem między mafią a politykami prawicy. robił to, co robił.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±Ziobro twierdzi, że to Chodziński zapewniał go, że wsparcie Krala będzie całkowicie bezinteresowne.
ZapewniaTwierdzi też, że nie wiedział o prokuratorskich postępowaniach, które dotyczyły Zondacrypto, bo był chory. Szkopuł w tym, że część z nich — dotycząca choćby zaginięcia twórcy Zondacrypto Sylwestra Suszka — ruszyła w czasach, gdy był zdrowym prokuratorem generalnym. To także za czasów Ziobry prokuratura trzykrotnie umarzała śledztwa przeciwko Zondzie z doniesienia Komisji Nadzoru Finansowego.±Bez pieniędzy od Krala fundacja Ziobry nie miałaby w ubiegłym roku ani grosza na koncie. A Ziobro
ukrywadramatycznie potrzebuje pieniędzy. Ukrywa się w Stanach Zjednoczonych, bo jest ścigany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Wiadomo, że już przebywając za granicą, pożyczył ze swej fundacji 57 tys. zł. Widać więc wyraźnie, na co Ziobro potrzebował pieniędzy od Krala — na finansowanie ucieczki. - Treść
±Szybko Chodziński stał się prawą ręką Krala — od lata ubiegłego roku inkasował za
to,to co miesiąc 15 tys. euro. Za tęcenęstawkę stał się przewodnikiem Krala w środowisku PiS. Wyłuskiwał dla niego posłów, gotowych współpracować z Zondą — nie za darmo, rzecz jasna. Przede wszystkim dopinał deal Krala z Ziobrą, który pierwotnie wart był 2 mln zł.