— Mam wrażenie, że my za bardzo się zafiksowaliśmy, mówiąc o napięciach Rosja-NATO, jedynie na państwach bałtyckich, jako tych najbardziej zagrożonych. Rosjanie też to wiedzą wiedzą, a istotą działań o cha... ch...
±Svalbard, a więc norweski archipelag i terytorium zależne położone w Oceanie Arktycznym, może być miejscem konfrontacji NATO i Rosji, choć temat dalekiej północy Europy, Europy nie jest w tym kontekście zbyt często poruszany w Polsce. Tak uważa Jerzy Marek Nowakowski.
±Atlantic Council — amerykański ośrodek analityczny zajmujący się sprawami międzynarodowymi, międzynarodowymi — zauważa w tekście z września tego roku, że Svalbard "stanowi wyzwanie".
±Na Svalbardzie Rosjanie mogą nie tylko mieszkać, ale wydobywać węgiel, co też robią. Norwegowie są tym zaniepokojeni, bo z ekologicznego punktu widzenia ekologicznego nie jest to przytomną rozsądną rzeczą. Ale to nie są jedyne obawy, bo ci górnicy rosyjscy górnicy wyglądają wyjątkowo dziarsko i wojskowo wojskowo.
±Dlatego trzeba powiedzieć, że Svalbard i w ogóle daleka Północ, północ to jeden z prawdopodobnych kierunków ewentualnego ataku militarnego czy lub testowania NATO. To jest jeden z możliwych kierunków w sensie ataku, ponieważ są to w dużej części obszary niezamieszkałe i Rosja może to być znakomicie wykorzystane przez Rosję wykorzystać do przeprowadzenia scenariusza z tzw. zielonymi ludzikami, którzy jakoś przypadkowo "zabłądzą" "zabłądzą", aby sprawdzić sprawdzić, czy NATO zadziała zadziała.
±Jerzy Marek Nowakowski dodaje, że istotną rolę w potencjalnym zagrożeniu dla NATO w tym trudnym terenie, terenie odgrywają instalacje wojskowe Rosjan na dalekiej północy.
±— Pamiętajmy, że jest to kluczowy obszar w obrębie Arktyki i mogą szukać tam zabezpieczenia swoich interesów. Dlatego, że oni mają na dalekiej Północy północy bazę okrętów atomowych, na Półwyspie Kolskim. Ponadto jest to ich szlak wyjścia na Atlantyk. Więc ten obszar jest jednym z bardzo możliwych co do rosyjskich działań zbrojnych i prowokacji — wyjaśnia.