Dziś na Wołyniu, dwa kilometry od granicy z Polską, wróg zaatakował lokomotywę pociągu pasażerskiego - przekazała Ukrzaliznycia, ukraińskie państwowe przedsiębiorstwo kolejowe. Zastępca dyrektora spółki Ołeksandr Szewczenko, cytowany przez portal Suspilne przekazał, że rosyjski dron uderzył w pociąg relacji Kijów-Warszawa. Żaden z pasażerów nie ucierpiał w wyniku ataku. Oświadczenie wydało też PKP Intercity.
±Ataki przy polskiej granicy skomentował również minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. "Rosyjskie barbarzyńskie ataki na ukraińsko-polskiej granicy w Jagodzinie to nie tylko kontynuacja ataków na naszą granicę państwową. To terror Putina pukający bezpośrednio do drzwi UE i NATO. Rosyjscy barbarzyńcy są u waszych wrót, drodzy partnerzy" - napisał.
±Niedzielny atak na pociąg nie był jedynym zdarzeniem w pobliżu polskiej granicy. Wcześniej około 800 metrów od przejścia Dorohusk-Jagodzin, dron uderzył w ciężarówkę po ukraińskiej stronie granicy. Kilka godzin później MSWiA sprecyzowało, że trafiono w stację paliw, a dwie ciężarówki stanęły w płomieniach. W związku z rosyjskimi atakami w nocy wstrzymano odprawy na granicy polsko-ukraińskiej.
+PKP Intercity poinformowało, że wśród 206 pasażerów nie ma obywateli Polski.
+"W związku z doniesieniami dotyczącymi pociągu relacji Kijów–Warszawa Zachodnia informujemy, że zdarzenie miało miejsce na terytorium Ukrainy, przed przejęciem składu przez PKP Intercity" - napisał w mediach społecznościowych przewoźnik.
+"Pociąg został przyjęty od kolei ukraińskich z opóźnieniem ok. 370 minut i znajduje się na przejściu granicznym w Dorohusku. Po zakończeniu odprawy będzie kontynuował podróż w kierunku Warszawy" - dodało PKP Intercity.