To terror Putina, który puka bezpośrednio do drzwi UE i NATO - przekazał szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha, reagując na ataki blisko polskiej granicy. 800 metrów od przejścia granicznego dron spadł na stację paliw. Zaatakowano również pociąg relacji Kijów-Warszawa. Do sytuacji odniósł się również Wołodymyr Zełenski.
±Rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Dariusz Sienicki przekazał Interii, że w odległości ok. 800 metrów od przejścia w Dorohusk-Jagodzin dron uderzył w ciężarówkę, która została zniszczona. Po kilku godzinach rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka uściśliła, że zaatakowano stację paliw, w wyniku czego zniszczone zostały dwie ciężarówki.
+Kilka godzin później do ataków odniósł się Wołodymyr Zełenski.
+"Ubiegłej nocy i dzisiejszego poranka zaatakowano obiekty energetyczne, infrastrukturę kolejową, firmy i zwykłe budynki mieszkalne. Odessa została zaatakowana pociskami i dronami. Działania ratownicze trwają w wielu zachodnich regionach, po nocnych atakach. W szczególności niezbędne działania mają miejsce w pobliżu polsko-ukraińskiej granicy na Wołyniu, gdzie Rosjanie w ataku dronów celowo zniszczyli lokomotywę i stację paliw" - przekazał prezydent Ukrainy.
+"Ukraińscy mężczyźni i kobiety walczą codziennie i oddają swoje życia dokładnie po to, żeby do takich uderzeń nie dochodziło dalej w Europie, i by agresja się nie rozprzestrzeniała" - podkreślił.