Rosyjski dron uderzył w pociąg jadący do Warszawy. Do ataku doszło 2 km od granicy Kosiniak-Kamysz informuje o atakach - Dziennik.pl
Władze na Kremlu eskalują. Rosyjski dron uderzył w pociąg jadący na trasie Kijów-Warszawa. Do ataku miało dojść w obwodzie wołyńskim, dwa kilometry od granicy z Polską. Na szczęście nikt nie ucierpiał. O atakach w pobliżu polskiej granicy w mediach społecznościowych poinformował szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz.
+O uderzeniach dwóch dronów poinformował w mediach społecznościowych wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Pierwszy miał miejsce 1 km a drugi 5 km od polskiej granicy. Minister obrony narodowej podał, że w obu przypadkach były to odrzutowe drony Geran-5. Nie doszło do naruszenia naszej granicy - zaznaczył - podkreślił szef MON.
+Kosiniak-Kamysz przypomniał, że polskiej strefy powietrznej pilnowały samoloty F16, śmigłowce i samolot rozpoznania powietrznego SAAB i nie doszło do naruszenia polskiej granicy.
+W niedzielę, po godz. 4 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o operowaniu lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej, w związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy.
+Przed godziną 10 Dowództwo poinformowało o zakończeniu operowania myśliwców; nie odnotowano też - podano - naruszenia przestrzeni powietrznej RP.