±Z kolei posłanka KO Jolanta Niezgodzka podkreśliła, jak ważne w kontekście takich ataków jest wspieranie Ukrainy w walce przeciwko agresorowi. - Wszyscy ci, którzy mówią, że to nie jest nasza wojna, powinni dzisiaj przeprosić i więcej w tej sprawie się nie odzywać, bo dopóki Ukraina walczy, nie mamy Federacji Rosyjskiej przy naszej granicy. Rząd Polski robi wszystko, żeby z jednej strony wspierać Ukrainę, ale z drugiej strony, żeby budować naszą odporność, żeby modernizować armię i żebyśmy byli gotowi w razie jakiegoś ewentualnego zagrożenia - mówiła Niezgodzka.
+ZOBACZ: Polskie władze reagują na ataki przy granicy. "Traktujemy z najwyższą powagą"
+Z kolei posłanka KO Jolanta Niezgodzka podkreśliła, jak ważne w kontekście takich ataków jest wspieranie Ukrainy w walce przeciwko agresorowi.
+W odpowiedzi na pytanie prowadzącego posłanka potwierdziła, że nawiązuje do polityków Konfederacji, po czym wyraziła nadzieję, że ci "w końcu pójdą po rozum do głowy i przestaną gadać głupoty, które narażają nasze bezpieczeństwo".
+ZOBACZ: "Stoją u waszych bram". Uderzenia blisko polskiej granicy, Sybiha reaguje
+Słowa Niezgodzkiej skontrowała wywodząca się z Konfederacji europosłanka Anna Bryłka, nie godząc się z taką oceną polityki ugrupowania. - Od zawsze mówimy, że pomoc powinna być po prostu warunkowa, a nie bezkrytyczna (...) Przede wszystkim powinniśmy zabezpieczyć nasze polskie bezpieczeństwo - argumentowała Bryłka.
+Tymczasem zdaniem wiceprzewodniczącej Nowej Lewicy Anny Marii Żukowskiej w reakcji na tego rodzaju ataki rząd powinien "zachować spokój i przypominać Polkom i Polakom, że jesteśmy w Sojuszu Północnoatlantyckim, nie siać paniki, potwierdzać to, że żaden dron nie przekroczył polskiej granicy". - To jest istotne w tej sprawie. I oczywiście wiemy, że wojna jest tuż u naszych granic, ale robimy wszystko, żeby na nasze granice się nie przeniosła - zaznaczyła posłanka.