← Atak drona przy granicy z Polską
TVP Info · ciche edycje po publikacji · www.tvp.info ↗

Atak w pobliżu polskiej granicy. Pilna narada z udziałem premiera

3 zmiany po publikacji w ciągu 40 min: lead raz, 1 akapit zmieniony, 12 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 13.09 o 17:30). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

13.09 17:30 13.09 18:10
strona główna w JS — nie mierzymy pozycji
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 17:50–18:10 · dopisanie · 4 akapity, 149 słów rozwiń
    1. Treść

      +Podczas niedzielnej odprawy szef sztabu DORSZ gen. bryg. Jarosław Chojnacki powiedział, że podczas nocnych ataków Federacji Rosyjskiej na Ukrainę Dowództwo obserwowało za pośrednictwem systemów rozpoznania radiolokacyjnego obiekty znajdujące się w przestrzeni powietrznej Ukrainy i zmierzające w kierunku Polski.

      +W związku z tym – jak mówił szef sztabu DORSZ – „dowódca operacyjny oczywiście uruchomił lądowe środki obrony powietrznej rozmieszczone w części wschodniej kraju, w województwie lubelskim i w województwie podkarpackim oraz oczywiście środki obrony powietrznej lotnictwa szybkiego, czyli F-16 oraz śmigłowce M-17 i Black Hawki”.

      +Przekazał, że ze wstępnych ocen wynika, że Rosjanie w atakach na Ukrainę, które rozpoczęły się w sobotę o godz. 14, użyli ponad 700 dronów oraz 40 pocisków balistycznych. Ataki koncentrowały się na regionie odeskim oraz na zachodniej Ukrainie.

      +– Warto podkreślić – lądowe środki obrony powietrznej były w gotowości do zestrzelania pocisków, ponieważ widoczność była, tutaj mieliśmy to w pełni dozorowane – przekazał gen. Chojnacki.

  2. 13.09
    lead · 5 akapitów dopisanych
    Lead

    Biorą w niej udział przedstawiciele służb. Co z bezpieczeństwem Polski?

    Treść

    +Podczas niedzielnej odprawy służb w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa komendant główny Straży Granicznej, przekazał, że „aktualnie sytuacja na przejściach granicznych jest opanowana”. – Ruch odbywa się normalnie, nie stwierdzamy na ten moment żadnych zagrożeń – powiedział gen. Robert Bagan.

    +Dodał, że wcześniej, w związku z zagrożeniem atakami bezzałogowych statków powietrznych po stronie ukraińskiej, okresowo wstrzymywano odprawy na przejściach. - Praktycznie przez cały dzień i całą noc ten ruch był ruch wstrzymywany i wznawiany – podkreślił komendant.

    +Jak przekazał, około godz. 4.10 dron zaatakował stację benzynową ok. 2 km od przejścia granicznego w Dorohusku. – Wybuch był tak silny, że szyby w placówce po naszej stronie zadrżały. W związku z atakiem przejście zostało ewakuowane – powiedział gen. Bagan. Wyjaśnił, że poza rejon przejścia przetransportowano ponad 280 podróżnych, w tym pięć autokarów, ewakuowano także 25 funkcjonariuszy SG i 25 funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej.

    +Komendant przekazał, że do ewakuacji doszło również w Hrebennem, po informacji o niezidentyfikowanym obiekcie zmierzającym w kierunku przejścia, ale – jak podkreślił – po konsultacji z wojskiem zagrożenie nie zostało potwierdzone. – W tym przypadku również doszło do ewakuacji ponad 300 osób – powiedział.

    +– Około godziny 8.27 doszło również do kolejnego uderzenia po stronie ukraińskiej na bocznicę kolejową i z naszych informacji uzyskanych od strony ukraińskiej wynika, że dron uderzył w lokomotywę pociągu towarowego. Skład tego pociągu składał się z pustych cystern, więc to są nasze informacje, które uzyskaliśmy od strony sąsiedniej – poinformował gen. Bagan. Dodał również, że w mediach pojawiały się inne informacje, jednak – jak wyjaśnił – nie są w stanie ich w 100 proc. potwierdzić.

  3. 13.09
    1 akapit zmieniony · 3 akapity dopisane
    Treść

    ±Tusk uzupełnił, że rozmawiał już z Radosławem Sikorskim, który wraca z Kijowa do Warszawy. – Będziemy się zastanawiać, w jaki sposób mobilizować naszych sojuszników do stanowczej reakcji. Nie chcemy podejmować decyzji w emocjach, ale nie ulega wątpliwości, że musimy być przygotowani na wspólną reakcję. Ataki tej nocy pokazują, że Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego sprzętu wojskowego niż do tej pory – uzupełnił. uzupełnił, dodając że chodzi głownie o drony z napędem odrzutowym.

    +Premier zwrócił także uwagę na zdolność weryfikacji informacji. – Będę prosił o informacje ze strony służb, abyśmy byli w stanie weryfikować tak już jeden do jeden wszystkie informacje, które otrzymujemy, szczególnie w trybie alarmowym w nocy – powiedział.

    +Zaznaczył, że „nie jest to tylko kwestia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i przekazywania informacji mieszkańcom”. Wskazał, że bardzo ważne z punktu widzenia armii, ale też rządu jest, żeby strona polska miała „pełną zdolność weryfikowania i potwierdzania” informacji, żeby nie popełnić żadnego błędu, wtedy, kiedy będzie potrzebna pilna reakcja.

    +– Musimy mieć świadomość że Rosja dysponuje takimi możliwościami. Dlatego będę czekał na informacje, jak jesteśmy przygotowani do użycia dronów do dezorganizacji kolei czy zakładów pracy. Nie wykluczam, że takie sytuacje mogą się zdarzyć. Tylko maksymalne przygotowanie to jest gwarancja, że żadne dramatyczne rzeczy się nie zdarzą – zauważył premier.