Ojciec zaginionego Krzysztofa Dymińskiego ujawnił, że chłopak zostawił w domu zegarek. Był to prezent od ojca, z którym się nie rozstawał. — Teraz możemy spekulować, czy go zapomniał, czy zostawił ... dla mnie. Traktuję to jako pamiątkę po synu, który gdzieś jest — wyznał Daniel Dymiński w podcaście WP "Balans".
−Policja odmawia nam jako rodzicom obejrzenia nawet ostatniej drogi naszego syna. Proponowaliśmy: zamknijcie nas w pokoju, włączcie nagranie z monitoringu, my sobie go obejrzymy i wyjdziemy. Nawet na to się nie chcą zgodzić. Obawiam się, że tych nagrań po prostu nie ma i dlatego nam nie chcą pokazać
+Rodzice wciąż szukają Krzysztofa.
+Poszukiwania Krzysztofa w Wiśle.